Andoni Iraola wyrasta na jednego z najbardziej rozchwytywanych szkoleniowców w Premier League. Hiszpan odejdzie z Bournemouth po zakończeniu obecnych rozgrywek, co wywołało natychmiastową reakcję ligowych rywali. Chelsea oraz Crystal Palace już teraz sondują możliwość zatrudnienia 43-letniego trenera.
Mimo ogromnego zainteresowania ze strony londyńskich klubów, Iraola nie zamierza podejmować pochopnych kroków. Hiszpański taktyk wstrzymuje się z ostateczną decyzją do momentu zakończenia sezonu. Chce w pełni skupić się na pracy w Bournemouth, które pod jego wodzą notuje wyniki znacznie powyżej oczekiwań. Obecnie zespół zajmuje szóste miejsce w tabeli i zachowuje matematyczne szanse na awans do Ligi Mistrzów, tracąc sześć punktów do strefy premiowanej grą w elicie.
Walka o europejskie puchary i wielkie ambicje
Sytuacja w Bournemouth jest stabilna, a drużyna ma realne szanse na grę w Lidze Europy. Sukcesy Iraoli sprawiły, że Chelsea widzi w nim idealnego następcę Liama Roseniora. Władze klubu ze Stamford Bridge szukają sprawdzonego fachowca, który udźwignie ciężar prowadzenia wielkiej marki. Praca w zachodnim Londynie jest postrzegana jako naturalny krok w karierze Hiszpana, pozwalający mu na realizację najwyższych sportowych ambicji w zespole o znacznie większym potencjale finansowym.
Crystal Palace również nie odpuszcza w wyścigu o podpis 43-latka. Orły muszą znaleźć następcę Olivera Glasnera, który zdecydował się na odejście latem. Austriak zostawia po sobie wysoko zawieszoną poprzeczkę, mając na koncie zdobycie Tarczy Wspólnoty oraz Pucharu Anglii. Dodatkowo Palace wciąż walczy o triumf w Lidze Konferencji Europy. Iraola jest postrzegany jako jedyny kandydat zdolny do kontynuowania zwycięskiej ścieżki wyznaczonej przez Glasnera na Selhurst Park.
