Lille wyrasta na zespół szukający natychmiastowej rehabilitacji po rozczarowującym pożegnaniu z Ligą Europy. Porażka 0:2 z Aston Villą wymusiła na Bruno Génésio radykalne kroki przed wyjazdowym starciem z Marsylią.
Szkoleniowiec Lille planuje całkowicie przemodelować defensywę i zrezygnować z ustawienia z pięcioma obrońcami. Na ławce rezerwowych mają usiąść Romain Perraud, Alexsandro, Chancel Mbemba oraz Thomas Meunier. Ich miejsca w składzie zajmą Calvin Verdonk, Aïssa Mandi i Tiago Santos. To jasny sygnał, że sztab szkoleniowy nie był zadowolony z postawy bloku obronnego w ostatnim meczu pucharowym. Zmiany dotkną niemal każdą formację, co ma przywrócić drużynie stabilność w ligowych zmaganiach na południu Francji.
Powrót młodych talentów i zaskakująca rola Giroud
Największe poruszenie budzi jednak zestawienie linii ataku. Matias Fernandez-Pardo oraz Hákon Arnar Haraldsson, którzy błysnęli w wygranym meczu ze Stade Rennais, wracają do wyjściowej jedenastki. Ich brak w podstawowym składzie na mecz z Aston Villą był powszechnie krytykowany. Teraz obaj mają napędzać ofensywę Lille od pierwszej minuty. Ofiarą tych roszad zostanie Olivier Giroud, który według przewidywań rozpocznie spotkanie wśród rezerwowych, ustępując miejsca młodszym kolegom.
Przewidywany skład Lille na mecz z Marsylią prezentuje się następująco: Berke Özer w bramce, a przed nim czwórka obrońców: Calvin Verdonk, Aïssa Mandi, Nathan Ngoy oraz Tiago Santos. W środku pola operować mają Nabil Bentaleb i Ayyoub Bouaddi. Za kreowanie akcji ofensywnych odpowiedzialni będą Félix Correia, Hákon Arnar Haraldsson oraz Ngal’ayel Mukau. Rolę najbardziej wysuniętego zawodnika ma pełnić Matias Fernandez-Pardo, co ostatecznie potwierdza nowy pomysł taktyczny trenera Génésio na ten prestiżowy pojedynek.
