Alex Eala wyrasta na prawdziwy koszmar faworytek. Filipińska tenisistka w wielkim stylu awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 500 w Berlinie, odprawiając z kwitkiem aktualną mistrzynię Australian Open i drugą rakietę świata, Elenę Rybakinę. Jak donoszą media, to już kolejny raz, gdy 21-latka szokuje świat tenisa po tym, jak w 2025 roku sensacyjnie pokonała Igę Świątek w Miami.
Mecz z Rybakiną był pokazem niesamowitej odporności psychicznej młodej zawodniczki. Choć reprezentantka Kazachstanu rozpoczęła spotkanie od mocnego uderzenia i przełamania, Eala zdołała odrobić straty i zamknąć pierwszego seta wynikiem 7:5. W drugiej partii 35. rakieta świata kontrolowała przebieg wydarzeń, wygrywając ostatecznie 6:4. Filipińska tenisistka przyznała po meczu, że kluczem do sukcesu była odwaga przy returnach i przetrwanie serii asów serwisowych rywalki.
Starcie z doświadczoną mistrzynią o półfinał w Berlinie
Teraz na drodze rewelacyjnej 21-latki staje Elina Svitolina. Ukrainka, która w swojej karierze wygrała 20 turniejów rangi WTA i zajmowała trzecie miejsce w światowym rankingu, będzie najtrudniejszym sprawdzianem dla Eali na trawiastych kortach Steffi Graf Arena. Svitolina zameldowała się w ćwierćfinale po pewnym zwycięstwie nad Evą Lys 6:3, 6:2. Będzie to pierwsze bezpośrednie spotkanie obu tenisistek, a stawką jest nie tylko półfinał, ale i awans Eali do czołowej trzydziestki rankingu.
Młoda tenisistka z dużym respektem wypowiada się o swojej najbliższej przeciwniczce, doceniając jej ogromne doświadczenie i waleczność. „Elina to bardzo powtarzalna zawodniczka. Jest wielką wojowniczką, biorąc pod uwagę jej przeszłość i doświadczenie. Potrafi być agresywna, kiedy tego potrzebuje” – przyznała Eala. Filipińska gwiazda liczy na to, że w piątkowy wieczór ponownie zaprezentuje swój najlepszy tenis i po raz kolejny udowodni, że rankingi na korcie nie grają.
