Carlos Alcaraz postawił wszystko na jedną kartę i mimo niezaleczonej kontuzji nadgarstka zamierza wystartować w nadchodzącym US Open. Hiszpan nie pojawił się na korcie w oficjalnym meczu od kwietniowego turnieju w Barcelonie, a jego upór budzi ogromne kontrowersje w środowisku tenisowym.
Decyzja o powrocie właśnie w Nowym Jorku, gdzie mecze toczą się do trzech wygranych setów, wydaje się wielu ekspertom skrajnie niebezpieczna. Andy Roddick oraz Greg Rusedski otwarcie ostrzegają młodego zawodnika przed zbyt wczesnym obciążaniem organizmu. Alcaraz wycofał się przecież z Cincinnati Open, przyznając, że jego nadgarstek wciąż nie jest w pełni sprawny, a mimo to potwierdził już start w deblu mieszanym u boku Sereny Williams oraz udział w turnieju singlowym.
Hazard zdrowiem czy chwyt marketingowy?
Greg Rusedski, finalista US Open z 1997 roku, nie kryje zdziwienia postawą Hiszpana i zastanawia się nad motywami jego działania. „Dlaczego miałbyś wracać po kontuzji nadgarstka w formacie do trzech wygranych setów?” – pyta retorycznie Rusedski na łamach swojego podcastu. Ekspert sugeruje, że cała sytuacja może być jedynie zagrywką PR-ową, a Alcaraz ostatecznie wycofa się z singla po rozegraniu miksta.
Postawa Alcaraza stoi w jaskrawym kontraście do zachowania jego największego rywala. Jannik Sinner, dbając o długofalową karierę, oficjalnie zrezygnował z występu w ostatnim Wielkim Szlemie sezonu 2026. Włoch stawia na pełną regenerację, podczas gdy Hiszpanowi wytyka się brak profesjonalizmu i zamiłowanie do imprezowania, co miało być powodem jego głośnego rozstania z trenerem Juanem Carlosem Ferrero pod koniec ubiegłego roku.
Zaledwie trzy dni temu media przypominały o zaciętej rywalizacji obu zawodników, przywołując ich starcie w finale US Open 2025. Dzisiejsza sytuacja pokazuje jednak, jak różnie podchodzą do zarządzania własnym zdrowiem. Podczas gdy Sinner unika pokazówek i skupia się na rehabilitacji, Alcaraz ryzykuje trwały uszczerbek na zdrowiu dla jednego występu na Arthur Ashe Stadium. Jeśli Hiszpan nie odniesie sukcesu, fala krytyki dotycząca jego planowania startów przybierze na sile.
