Rybakina wywalczyła awans na WTA Finals, ale zaraz potem się wycofała! Co się stało?

Kacper JońcaKacper Jońca
25 października 2025 12:15
Rybakina wywalczyła awans na WTA Finals, ale zaraz potem się wycofała! Co się stało?

Elena Rybakina właśnie zapewniła sobie ostatnie wolne miejsce na WTA Finals w Rijadzie. Kazaszka pokonała Victorię Mboko w Tokio i cieszyła się z awansu do prestiżowego turnieju. Problem w tym, że kilka godzin później... wycofała się z półfinału, powołując się na kontuzję pleców. Czy to był tylko pretekst, żeby oszczędzić siły przed finałami?

W skrócie:

  • Rybakina pokonała Mboko 6-3, 7-6(4) w ćwierćfinale Tokio i zapewniła sobie awans na WTA Finals
  • Kilka godzin później wycofała się z półfinału z powodu bólu pleców
  • To będzie jej trzeci z rzędu udział w WTA Finals, choć wcześniej nie wyszła z fazy grupowej

Awans na WTA Finals w ostatniej chwili

Piątkowy dzień w Tokio przyniósł Elenie Rybakina dużo emocji. Kazaszka musiała dotrzeć co najmniej do półfinału turnieju WTA 500 Toray Pan Pacific Open, by wyprzedzić Mirrę Andreeevą w wyścigu o ostatnie miejsce na WTA Finals. I udało się – Rybakina pokonała 19-letnią Kanadyjkę Victorię Mboko 6-3, 7-6(4) i zapewniła sobie przepustkę do Rijadu.

"To był trudny mecz, ale cieszę się, że mogłam pozostać mentalnnie mocna" – powiedziała Rybakina tuż po zwycięstwie.

Dla 26-letniej tenisistki to trzeci z rzędu sezon, który kończy w czołowej dziesiątce rankingu WTA. W 2025 roku wygrała dwa turnieje WTA 500 – w Strasburgu na kortach ziemnych oraz w Ningbo na kortach twardych. Do tego dołożyła aż sześć półfinałów i cztery ćwierćfinały, wszystkie na imprezach rangi WTA 500 lub WTA 1000.

W turniejach wielkoszlemowych Rybakina trzykrotnie dotarła do czwartej rundy – na Australian Open, Roland Garros i US Open. Przypomnijmy, że w 2022 roku wygrała Wimbledon, choć punkty z tego triumfu nie były wliczane do rankingu ze względu na brak punktacji na tym turnieju.

Wycofanie tuż przed półfinałem – co się stało?

Emocje związane z awansem na WTA Finals szybko opadły. W sobotę rano, na kilka godzin przed zaplanowanym półfinałem z Lindą Noskovą, Rybakina poinformowała organizatorów o wycofaniu się z turnieju. Powód? Ból pleców.

"Niestety, muszę się wycofać z powodu kontuzji pleców" – przekazała krótko tenisistka.

Wycofanie wywołało falę spekulacji. Czy Rybakina rzeczywiście doznała urazu, czy po prostu postanowiła odpuścić resztę turnieju w Tokio, skoro już osiągnęła swój główny cel – awans na WTA Finals? To pytanie nurtuje kibiców i ekspertów.

Warto zaznaczyć, że Rybakina ma za sobą świetną passę – wygrała sześć meczów z rzędu przed wycofaniem. W Ningbo tydzień wcześniej triumfowała, pokonując kolejno mocne rywalki. Teraz przed nią przygotowania do WTA Finals w Rijadzie, gdzie zagra u boku Aryny Sabalenki, Igi Świątek, Coco Gauff i innych gwiazd.

Dla Kazaszki to szansa na przełamanie klątwy fazy grupowej – w 2023 i 2024 roku nie udało jej się wyjść z grupy na WTA Finals. Czy tym razem będzie inaczej?

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!