Rusedski broni Zvereva: „Kompletna bzdura”. Niemiec wygrał dwa szlemy

Karol MisztaKarol Miszta
Rusedski broni Zvereva: „Kompletna bzdura”. Niemiec wygrał dwa szlemy
Źródło: tennis365.com

Alexander Zverev wygrał w 2026 roku Roland Garros i US Open, ale część tenisowego środowiska przypisuje jego sukcesy szczęściu. Greg Rusedski, były czwarty tenisista świata, nazwał te zarzuty „kompletną bzdurą” i podkreślił, że Niemiec zasłużył na oba tytuły.

Zverev zdobył pierwszy wielkoszlemowy tytuł we French Open, gdzie w pięciosetowym finale pokonał Flavia Cobollego. Następnie wygrał w czterech setach finał US Open z Benem Sheltonem, sięgając po drugi tytuł. Wcześniej miał na koncie trzy porażki w wielkoszlemowych finałach i uchodził za jednego z najlepszych tenisistów, którzy nie wygrali żadnego z tych turniejów. 29-latek ma wkrótce po raz pierwszy awansować na pozycję lidera światowego rankingu.

Rusedski odpowiada na zarzuty o szczęśliwe losowanie

Krytycy zwracają uwagę, że w drodze po oba tytuły Zverev pokonał tylko jednego rywala z czołowej dziesiątki rankingu — był nim Shelton w finale US Open. W całym 2026 roku Niemiec ma bilans 2-8 w meczach z zawodnikami z top 10. Zdaniem części środowiska dopisało mu szczęście, bo w turniejach nie musiał pokonywać Jannika Sinnera, Carlosa Alcaraza ani Novaka Djokovicia.

W tym sezonie Sinner i Alcaraz opuścili jednak część najważniejszych turniejów. Alcaraz nie wystąpił w Roland Garros i Wimbledonie z powodu urazu nadgarstka, a między kwietniem a sierpniem nie grał przez ponad cztery miesiące. Z kolei Sinner nie zagrał w US Open z powodu kontuzji kolana, a w meczu drugiej rundy Roland Garros niespodziewanie dopadł go kryzys fizyczny. W swoim ostatnim spotkaniu pokonał Zvereva w finale Wimbledonu, po czym przedwcześnie zakończył sezon. Przed tegorocznym French Open obaj wygrali dziewięć kolejnych turniejów wielkoszlemowych.

Rusedski odniósł się do dyskusji w podcaście „Off Court With Greg Rusedski”. „To stek bzdur. Kompletna bzdura. To zawodnik, który poświęca się temu sportowi od najmłodszych lat” — powiedział. Dodał, że rodzice i rodzina Zvereva ponieśli wyrzeczenia, by pomóc mu osiągnąć sukces, a sam tenisista wytrwał i się nie poddał. Rusedski, finalista US Open z 1997 roku, uważa też, że Zverev wywierał na siebie ogromną presję przed triumfem w Paryżu.

Były tenisista porównał krytykę Zvereva z reakcjami na sukcesy Rafaela Nadala i Rogera Federera. Zauważył, że gdy wygrywali turnieje wielkoszlemowe bez pokonania rywali z czołowej dziesiątki, nikt nie poruszał tego tematu. Przypomniał też, że Alcaraz był w drabince US Open, Sinner w drabince Roland Garros, a w jednej z drabinek znalazł się również Djoković. „Wygrywasz turniej wielkoszlemowy, zasługujesz na to” — stwierdził. Przyznał, że szczęście czasem jest potrzebne, a o awansie na pierwsze miejsce w rankingu powiedział: „Nie można powiedzieć, że awans na pierwsze miejsce odbył się bez szczęścia. Tak, czasem potrzeba odrobiny szczęścia i sprzyjających okoliczności”. Dodał, że dotyczy to także Sinnera, Alcaraza i Djokovicia, a dorobek Zvereva określił jako zasłużony.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!