Rodri jest już w stolicy Katalonii, gdzie lada moment podpisze kontrakt z nowym pracodawcą. Hiszpański pomocnik otrzymał od Manchesteru City zielone światło na podróż i w poniedziałek po południu zameldował się na lotnisku w Barcelonie, budząc ogromne poruszenie wśród zgromadzonych dziennikarzy oraz kibiców.
Negocjacje między klubami trwały wiele tygodni, ale przełom nastąpił w niedzielny wieczór. Barcelona porozumiała się z Manchesterem City w sprawie kwoty odstępnego, która wraz z bonusami może wzrosnąć do 76 milionów euro. 30-letni zawodnik nie krył radości z faktu, że wraca do ojczyzny, by zasilić szeregi aktualnych mistrzów Hiszpanii. Tuż po wylądowaniu, cytowany przez Fabrizio Romano, jasno określił swoje ambicje na najbliższe lata gry na Spotify Camp Nou. „To marzenie, by tutaj być! Idziemy po Ligę Mistrzów i po wszystko!” – zadeklarował pewny siebie pomocnik, wyznaczając jasny kierunek dla zespołu.
Według zagranicznych doniesień, transfer ten jest realizacją długofalowego planu wzmocnienia środka pola Blaugrany. Rodri, który ma podpisać czteroletnią umowę, staje się najdroższym nabytkiem tego lata, a jego przyjazd kończy trwającą od kilku tygodni sagę transferową, w której początkowo Manchester City odrzucił pierwszą ofertę katalońskiego klubu.
