Ponad 30 milionów euro oczekuje FC Barcelona za swojego pomocnika, który znalazł się na celowniku saudyjskiego Al-Hilal. Marc Casadó nie poleciał z drużyną na przedsezonowe mecze towarzyskie przeciwko Nottingham Forest oraz Udinese, co tylko podsyciło spekulacje o jego nieuchronnym odejściu z Camp Nou. Według eksperta transferowego Matteo Moretto, saudyjski klub nawiązał ponowny kontakt w sprawie zawodnika, a jego transfer staje się coraz bardziej prawdopodobny.
Sytuacja 22-latka w zespole Hansiego Flicka uległa znaczącej zmianie, a jego rola w planach szkoleniowca wyraźnie zmalała w porównaniu do poprzedniego sezonu. Barcelona nie zamierza blokować odejścia Hiszpana, ponieważ potrzebuje środków na realizację swojego głównego celu transferowego. Priorytetem dla władz Dumy Katalonii stało się sprowadzenie Rodriego z Manchesteru City, a sprzedaż Casadó ma otworzyć drogę do sfinalizowania tej hitowej transakcji.
Rozbieżności w wycenie i walka o miliony
Choć Al-Hilal robi postępy w ustalaniu warunków kontraktu indywidualnego z samym piłkarzem, kością niezgody pozostaje kwota odstępnego. Jak informuje portal Goal, Barcelona twardo negocjuje i oczekuje sumy zbliżonej do 40 milionów euro. Saudyjczycy liczą na obniżenie tej ceny, jednak kataloński klub potrzebuje każdego euro, aby sfinansować przebudowę środka pola i zwiększyć głębię składu w tej formacji.
Już kilka dni temu, 13 sierpnia 2026 roku, pojawiały się doniesienia o przygotowywaniu przez Al-Hilal nowej oferty za wycenianego na 40 milionów euro pomocnika. Wcześniejsze raporty z lipca wskazywały, że saudyjski gigant intensyfikował starania o wychowanka Barcelony, gdy jego wartość szacowano jeszcze na poziomie 30 milionów euro. Obecna determinacja obu stron sugeruje, że finał sagi jest blisko, a klub nie zamierza rezygnować z pozyskania gracza, który przestał być kluczowy dla Flicka.
Ostateczny los Casadó zależy teraz od tego, czy kluby zdołają wypracować kompromis finansowy. Pominięcie zawodnika w kadrze na sparingi jasno pokazuje, że Barcelona przygotowuje się na życie bez niego. Jeśli Al-Hilal zaakceptuje żądania finansowe Katalończyków, odejście pomocnika stanie się faktem, co pozwoli Barcelonie rzucić wszystkie siły na zakontraktowanie Rodriego z Manchesteru City.
