Rodrigo Mora przylatuje do Włoch we wtorek, aby przejść testy medyczne przed podpisaniem kontraktu z AS Romą. Rzymski klub po długich i skomplikowanych negocjacjach z Porto zdołał dopiąć swego, o czym informuje dziennik La Repubblica.
Włoski klub zdecydował się na transfer definitywny, płacąc za 19-latka 25 milionów euro w pierwszej racie. Umowa zawiera specyficzny zapis: Porto zagwarantowało sobie 50 procent zysku z kolejnej sprzedaży zawodnika. Roma ma jednak możliwość wykupienia tej klauzuli już w przyszłym roku za dodatkowe 20 milionów euro. Sam piłkarz zwiąże się z nowym pracodawcą wieloletnią umową, na mocy której będzie zarabiał 2 miliony euro rocznie.
W realizacji tej transakcji pomógł agent Jorge Mendes, który dążył do przenosin swojego klienta do Serie A. Mora ma za sobą udaną kampanię 2024/2025, w której zdobył 12 bramek i zaliczył 4 asysty w 40 występach. Choć ostatni okres był w jego wykonaniu mniej produktywny, rzymianie postawili na niego po niepowodzeniach w rozmowach z innymi celami transferowymi. Talent zawodnika ma pozwolić mu na wykonanie ostatecznego skoku jakościowego w stolicy Włoch.
Roma planuje kolejne ruchy na rynku
Sprowadzenie Mory to nie koniec ofensywy transferowej Giallorossich. Klub prowadzi zaawansowane rozmowy z Olympique Lyon w sprawie Malicka Fofany. Dyrekcja sportowa musi teraz rozstrzygnąć, czy priorytetem będzie kolejny napastnik, czy nowy wahadłowy. Na liście życzeń znajdują się Luis Henrique, Destiny Udogie oraz Alessio Cacciamani. Potrzeba wzmocnień jest tym większa, że z klubu może odejść Matias Soulé.
Mimo że Mora nie jest typowym szybkościowcem, o jakiego apelował Gian Piero Gasperini, posiada ogromny potencjał rozwojowy. Struktura finansowa tego transferu nie obciąża nadmiernie tegorocznego budżetu, co zostawia miejsce na jeszcze jeden poważny wydatek przed zamknięciem okna. Roma potrzebuje dodatkowej siły ognia oraz wzmocnienia skrzydeł, aby skompletować kadrę na nadchodzące wyzwania.
