Tottenham Hotspur sfinalizował transfer skrzydłowego z Manchesteru City za łączną kwotę 85 milionów funtów (75 milionów podstawy oraz 10 milionów w bonusach). Roberto De Zerbi, szkoleniowiec londyńskiego zespołu, od razu postawił przed nowym nabytkiem wysokie wymagania, publicznie oceniając jego potencjał oraz braki.
…today, goal and assist on his debut. ⚡️ https://t.co/Y94rckg74H
„Savio to topowy zawodnik, musi tylko poprawić swoje wykończenie” – stwierdził wczoraj Roberto De Zerbi. Wypowiedź ta odbiła się szerokim echem, sugerując, że mimo ogromnego talentu, Brazylijczyk ma jeszcze nad czym pracować, aby stać się istotnym ogniwem w układance Włocha.
Reakcja piłkarza była błyskawiczna. Już w swoim debiutanckim występie Savio zapisał na koncie bramkę oraz asystę, uciszając dyskusje o problemach ze skutecznością. De Zerbi, mimo porażki 0:3 w pierwszym meczu sezonu z Brentford, podkreślał wcześniej, że sprowadzenie tego gracza to element szerszego planu przebudowy drużyny.
Transfer Savio, który poprosił o używanie właśnie tej formy nazwiska zamiast dotychczasowego „Savinho”, jest jednym z najdroższych ruchów Tottenhamu w ostatnim czasie. Trener Spurs zaznaczył, że zawodnik trafił do klubu w idealnym momencie, by udowodnić swoją wartość na poziomie Premier League.
