Álvaro Morata może stać się bohaterem jednego z najbardziej nieoczywistych transferów tego lata. Były kapitan reprezentacji Hiszpanii, który obecnie występuje we włoskim Como, jest łączony z powrotem do ojczyzny, ale nie do jednego z gigantów LaLiga, lecz na jej zaplecze.
Jak informuje Marca, powołując się na doniesienia Sky Italia, Leganés rozpoczęło wstępne rozmowy w sprawie sprowadzenia doświadczonego napastnika. 33-letni zawodnik nie ma za sobą udanego czasu w Serie A pod wodzą Cesca Fàbregasa. W całym poprzednim sezonie ani razu nie wpisał się na listę strzelców, co sprawiło, że w Como jest obecnie traktowany jako gracz zbędny. Klub z Madrytu widzi w nim idealne wzmocnienie formacji ofensywnej przed zamknięciem letniego okna transferowego.
„Leganés marzy o podpisaniu kontraktu z hiszpańskim napastnikiem, który obecnie gra w Como. Na ten moment madrycki klub nie skomentował tych rzekomych negocjacji, ale w ostatnich dniach doszło do rozmów między obiema stronami” – podaje Marca. Choć operacja wydaje się niezwykle odważna, obie strony miały już nawiązać kontakt, by wybadać grunt pod potencjalną transakcję. Dla Moraty byłaby to szansa na odbudowanie formy w dobrze znanym środowisku, gdzie wciąż cieszy się dużym uznaniem.
Sytuacja napastnika w Italii stała się skomplikowana po serii występów bez zdobyczy bramkowej, co mocno osłabiło jego pozycję w zespole beniaminka Serie A. Według doniesień z 26 sierpnia 2026 roku, Morata jest typowany do powrotu do Hiszpanii właśnie ze względu na chęć regularnej gry i odzyskanie pewności siebie przed końcem kariery. Leganés, szukając wzmocnień w ataku, sonduje rynek i liczy na to, że uda się przekonać byłego lidera kadry do gry w La Liga 2, co byłoby ogromnym wydarzeniem na tym poziomie rozgrywkowym.
