Robert Gumny przejdzie w środę badania. Ile potrwa przerwa?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Robert Gumny przejdzie w środę badania. Ile potrwa przerwa?

Robert Gumny nie dokończył spotkania rewanżowego z Crveną zvezdą, schodząc z boiska już w 8. minucie. Teraz zawodnika czekają badania, które zaplanowano na środę. To one pozwolą odpowiedzieć na pytanie, ile potrwa przerwa. Głos w tej sprawie zabrał już trener Kolejorza.

Gumny nie pomógł Lechowi z Crveną

Robert Gumny, wystawiony na nietypowej dla siebie pozycji prawego skrzydłowego, zszedł z boiska we wtorkowym meczu z Crveną z urazem. Dla „Kolejorza” to kolejny poważny cios w sezonie, w którym lista kontuzjowanych zawodników już wcześniej była wyjątkowo długa.

Polak padł na murawę po kolejnym starciu z rywalem i już się z niej nie podniósł. Zastąpił go Filip Szymczak, co wymusiło na trenerze przestawienie układu ofensywy.

Drużyna z Poznania od kilku tygodni funkcjonuje z dużymi kadrowymi ubytkami. Jeszcze przed rewanżem z mistrzem Serbii nie mogli grać m.in. Patrik Walemark czy Radosław Murawski. Kontuzje leczą także Alex Douglas i Ali Gholizadeh, a Filip Jagiełło doznał urazu po pierwszym starciu z Crveną. W tej sytuacji strata kolejnego piłkarza, i to z doświadczeniem reprezentacyjnym, jest wyjątkowo bolesna.

Badania w środę. Trener nie jest optymistą

Choć od meczu minęło już kilka dni, klub i sztab szkoleniowy wciąż nie wiedzą, jak poważny jest uraz Gumnego. – Wyglądało to źle, ale poczekajmy na wyniki badań – mówił po spotkaniu Frederiksen, podkreślając, że optymizmu ma niewiele. Diagnoza zaplanowana jest na środę.

Gumny w swojej karierze już przechodził ciężkie chwile związane z kontuzjami. W czasach gry dla Augsburga w Bundeslidze zerwał więzadło krzyżowe w kolanie, a rekonwalescencja trwała wówczas około dziewięciu miesięcy. To doświadczenie sprawia, że w Poznaniu nikt nie bagatelizuje obecnego problemu. Kibice mają nadzieję, że tym razem przerwa będzie krótsza, ale historia urazów piłkarza każe zachować ostrożność.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!