Fabregas wziął porażkę Como na siebie. „Zostawcie chłopaków”

Jarosław ZającJarosław Zając
Fabregas wziął porażkę Como na siebie. „Zostawcie chłopaków”
Fot. Marco Luzzani/Getty Images

Cesc Fabregas wziął na siebie odpowiedzialność za porażkę Como 2:3 z Feyenoordem w drugim meczu klubu w historii Ligi Mistrzów. Odpowiadając na pytanie, czy zawiodły indywidualne błędy, czy jego własne decyzje, powiedział: „Nie, zostawmy chłopaków w spokoju. Takie rzeczy się zdarzają, wszystko zmienia się, gdy gramy u siebie lub na wyjeździe. To dopiero drugi mecz w historii Ligi Mistrzów. Teraz spokojnie, Serie A jest dla nas najważniejsza. Daje nam możliwość, by pozostać razem tutaj”.

Como objęło prowadzenie w pierwszej połowie, gdy w 18. minucie po długim podaniu Jacoba Ramona trafił Assane Diao. Feyenoord szybko wyrównał za sprawą Gjivaia Zechiela, a po przerwie Anis Hadj Moussa wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Trzeci gol dla holenderskiej drużyny padł po samobójczym trafieniu Roberta Sancheza, a bramka Tasosa Douvikasa w doliczonym czasie gry była już tylko trafieniem pocieszenia. Feyenoord był prawdopodobnie lepszą drużyną, a Como nie stworzyło tylu okazji, ile chciało.

Fabregas nie zgodził się, że wynik był skutkiem braku doświadczenia. „Nie powiedziałem tego. To jednak mocny zespół, szczególnie u siebie. Tak jak my przeciwko Lipskowi. Mam dość jasne przemyślenia: są przyzwyczajeni do wygrywania i gry z dużą intensywnością” – mówił. Dodał, że na wyjazdach sytuacja się zmienia i Como musi nauczyć się sobie z tym radzić. Zaznaczył też: „Nie wierzę za bardzo w brak doświadczenia. Liczy się poziom”. „Może w następnym meczu ktoś będzie silniejszy i nie straci piłki. Niektórzy potrzebują trzech miesięcy, inni trzech lat. Całą winę i błędy weźcie na mnie. Zostawcie chłopaków w spokoju i skupcie się na Fiorentinie, która jest najważniejsza” – zaapelował.

Trener przyznał też, że mógł podjąć złe decyzje, i ocenił, że Liga Mistrzów jest trudniejsza niż mistrzostwa świata. Como musiało rotować składem i dostosować się do rozgrywania trzech meczów w tygodniu, a po ważnym weekendowym spotkaniu z Romą widoczne było zmęczenie. Porażka może być dla Como lekcją, która w dłuższej perspektywie pomoże drużynie.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
400 PLN na mecz Cracovia – Legia
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
400 PLN na mecz Cracovia – Legia
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Superbet
400 PLN na mecz Cracovia – Legia
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified 400 PLN na mecz Cracovia – Legia
255 PLN Odbierz bonus
REKLAMA