Richarlison jest zdeterminowany, aby opuścić Londyn jeszcze przed zamknięciem tureckiego okna transferowego. Napastnik zakomunikował menedżerowi Roberto De Zerbiemu chęć odejścia, a klub nie zamierza stawać mu na przeszkodzie, o ile otrzyma satysfakcjonującą ofertę finansową. Według doniesień TEAMtalk, piłkarz uzgodnił już warunki indywidualnego kontraktu, który zagwarantuje mu zarobki znacznie wyższe niż te pobierane obecnie w Premier League.
Władze Tottenhamu odrzuciły dotychczasowe propozycje opiewające na 15 i 20 milionów funtów, oczekując od Trabzonsporu podwyższenia kwoty odstępnego. To jedyna przeszkoda dzieląca 29-latka od przeprowadzki nad Morze Czarne, gdzie miałby stworzyć duet marzeń z Mohamedem Salahem. Turecki klub traktuje Brazylijczyka jako priorytet transferowy i dąży do sfinalizowania rozmów w ciągu najbliższych dziesięciu godzin, co pozwoliłoby zawodnikowi na regularną grę, której nie może mu już zagwarantować De Zerbi.
Sytuacja napastnika w zespole Spurs stała się skomplikowana po sprowadzeniu Omara Marmousha z Manchesteru City oraz obecności Dominica Solanke. Richarlison, który w poprzednim sezonie był najlepszym strzelcem drużyny z 11 golami na koncie, ostatnio znalazł się poza kadrą na mecz z Newcastle. Choć wcześniej rozważał powrót do Evertonu, z którego trafił do Londynu w 2022 roku za 60 milionów funtów, ostatecznie to kierunek turecki stał się dla niego jedyną realną drogą ucieczki z ławki rezerwowych.
Richarlison dołączy do Trabzonsporu tylko pod warunkiem, że klub ten zdoła zatwierdzić odejście jednego z zawodników zagranicznych przed końcem bieżącego okna. Jeśli ten wymóg nie zostanie spełniony, całe porozumienie może zostać anulowane w ostatniej chwili, mimo wcześniejszych ustaleń między klubami i samym zawodnikiem.
