Mateus Mané stał się jednym z najbardziej pożądanych nastolatków na europejskim rynku transferowym, przyciągając uwagę największych marek z Portugalii oraz Anglii. Jak wynika z najnowszych doniesień, Benfica, Porto oraz Sporting monitorują postępy 18-letniego skrzydłowego, który posiada podwójne obywatelstwo – portugalskie i brytyjskie. Młody zawodnik, mający już na koncie występy w reprezentacji Portugalii do lat 21, znalazł się w centrum zainteresowania nie tylko rodzimych klubów, ale także Liverpoolu i Manchesteru United. Według zagranicznych doniesień, oba angielskie zespoły od dłuższego czasu prowadziły rozmowy dotyczące potencjalnego sprowadzenia gracza do swoich szeregów.
Mateus Mané
Wolverhampton Wanderers→Benfica
Szczególnie aktywne w ostatnich dniach okienka transferowego było Liverpool, które badało możliwość przeprowadzenia transakcji na dwa sposoby: poprzez definitywny zakup lub model „buy-to-loan-back”, zakładający natychmiastowe wypożyczenie powrotne do Wolverhampton. Władze klubu z Molineux pozostały jednak nieugięte, konsekwentnie twierdząc, że Mané nie jest na sprzedaż. Choć sam piłkarz nie naciskał na transfer, byłby otwarty na zmianę barw, gdyby kluby doszły do porozumienia. Obecnie jego wartość rynkowa szacowana jest na około 20 milionów euro, co przy długoletnim kontrakcie obowiązującym do czerwca 2029 roku stawia Wilki w bardzo silnej pozycji negocjacyjnej.
Wcześniejsze raporty z lipca 2026 roku sugerowały, że Wolverhampton oczekiwało za swojego wychowanka kwoty rzędu 35 milionów funtów, podczas gdy Manchester United miał przygotowywać ofertę opiewającą na 20 milionów funtów. Mimo zainteresowania ze strony Realu Madryt, który również umieścił nazwisko Portugalczyka na swojej liście życzeń w ramach strategii pozyskiwania najzdolniejszych graczy młodego pokolenia, Mané pozostaje w kadrze Wolves. Na ten moment Benfica i pozostali zainteresowani muszą obejść się smakiem, gdyż klub z Premier League nie zamierza rezygnować z usług prawonożnego pomocnika przed nadchodzącymi wyzwaniami ligowymi.