Rewolucja w Formule 1? Stefano Domenicali chce natychmiastowych decyzji w sprawie silników

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
16 kwietnia 2026 15:55
Rewolucja w Formule 1? Stefano Domenicali chce natychmiastowych decyzji w sprawie silników
Źródło: autosport.com

Stefano Domenicali wyrasta na głównego orędownika szybkich zmian w regulacjach technicznych Formuły 1. Prezydent serii uważa, że całe środowisko musi porozumieć się w sprawie nowej formuły jednostek napędowych jeszcze w tym roku. Czas ucieka, a F1 potrzebuje jasnej wizji, która pozwoli uniknąć znalezienia się w ślepym zaułku przy projektowaniu przyszłych bolidów.

W padoku narasta konsensus dotyczący powrotu do rozwiązań sprzed 2014 roku. Mowa o silnikach z większą liczbą cylindrów i uproszczonym systemie hybrydowym. Kluczowym czynnikiem jest zmiana podejścia rządów i producentów do pojazdów elektrycznych oraz wprowadzenie zrównoważonych paliw. Domenicali chce, aby nowe przepisy sprawiły, że auta będą znacznie lżejsze i mniejsze, co ma poprawić widowisko na torze i zadowolić purystów motorsportu.

Walka o wagę i przyszłość hybrydy

Obecne bolidy są krytykowane za ogromną masę, na którą wpływają ciężkie baterie. Domenicali podkreśla, że choć szanuje inwestycje takich gigantów jak Audi czy Honda w przepisy na rok 2026, sport musi już teraz myśleć o tym, co nastąpi po 2030 roku. Szef F1 widzi przyszłość w mocnych silnikach spalinowych zasilanych paliwem zrównoważonym, przy jednoczesnym ograniczeniu roli elektryfikacji, co pozwoliłoby zaoszczędzić wiele kilogramów.

Decyzje muszą zapaść szybko, ponieważ proces projektowania nowych jednostek napędowych trwa latami. Rozmowy z FIA mają dotyczyć nie tylko samej technologii, ale i możliwości przyspieszenia wdrożenia nowych zasad. Domenicali zaznacza, że choć obecne porozumienia obowiązują do końca 2030 roku, istnieje szansa na wcześniejsze zmiany, jeśli producenci wyrażą na to zgodę w ramach trwających właśnie dyskusji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!