Arsenal oraz PSG rzuciły wyzwanie Realowi Madryt, oferując gigantyczne pieniądze za Ardę Gulera. Jak donoszą hiszpańskie media, obie potęgi usłyszały jednak stanowczą odmowę ze strony Florentino Pereza.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, ponieważ Arsenal szuka alternatywy dla Martina Odegaarda, który w ostatnich sezonach zmaga się z utrzymaniem najwyższej formy. Londyńczycy, będący aktualnym mistrzem Anglii po triumfie w kampanii 2025/26, widzą w 21-letnim Turku idealne wzmocnienie siły ognia. Z kolei PSG, które seryjnie wygrywa Ligue 1 i Ligę Mistrzów, kusi zawodnika astronomiczną pensją. Mimo propozycji sięgających 100 milionów euro, Real Madryt nie zamierza pozbywać się gracza, który w ostatnim sezonie zanotował 20 udziałów przy bramkach.
Nieugięta postawa giganta z Madrytu
Klub ze stolicy Hiszpanii buduje zespół mający regularnie sięgać po najważniejsze trofea, a Guler jest postrzegany jako fundament tego projektu w perspektywie długofalowej. Real Madryt należy do najbogatszych organizacji na świecie i nie odczuwa presji finansowej, by sprzedawać swoje największe talenty. Choć w wyścigu o podpis pomocnika pojawia się także Chelsea, to obecna strategia Jose Mourinho i władz klubu wyklucza transfer. Nawet odrzucenie wcześniejszej oferty na poziomie 80 milionów euro pokazuje, że dla Królewskich ten zawodnik jest obecnie bezcenny.
Arda Guler dysponuje wszelkimi narzędziami, by stać się piłkarzem klasy światowej pod odpowiednim przewodnictwem. Jego zdolność do kreowania okazji i skuteczność pod bramką sprawiają, że Arsenal oraz PSG mogą rozważyć poprawienie swoich ofert, by złamać opór Hiszpanów. Na ten moment Real Madryt pozostaje jednak nieugięty, traktując 21-latka jako nietykalny element pierwszej drużyny. Każda próba wyciągnięcia pomocnika z Santiago Bernabeu będzie wymagała kwoty znacznie przewyższającej dotychczasowe 100 milionów euro.
