Hajime Moriyasu podczas spotkania z Holandią (2:2) wielokrotnie korzystał z prostej białej tablicy z dużymi numerami, przekazując w ten sposób wskazówki swoim zawodnikom.
W meczu, w którym Japończycy dwukrotnie odrabiali straty, wynik otworzył Virgil van Dijk. Do wyrównania doprowadził Keito Nakamura, jednak później prowadzenie Holandii przywrócił Crysensio Summerville. Ostatecznie w końcówce spotkania do siatki trafił Daichi Kamada, ustalając rezultat na 2:2.
Po końcowym gwizdku dużo mówiło się jednak nie tylko o przebiegu meczu, lecz także o zachowaniu Moriyasu przy linii bocznej. Gdy Japonia przegrywała 1:2, selekcjoner wraz ze swoim sztabem pokazywał zawodnikom tablicę z dużymi cyframi. Widoczne były między innymi liczby odliczające czas od trzech do jednego, co miało sygnalizować, ile minut pozostało do zakończenia spotkania.
Według obserwatorów tablica mogła pełnić również dodatkową funkcję. Pojawiły się przypuszczenia, że poza informacją o czasie zawierała zakodowane instrukcje taktyczne, pozwalające przekazywać zespołowi ustalone wcześniej warianty gry bez ujawniania ich rywalom.
Moriyasu miał korzystać z podobnej metody także pod koniec pierwszej połowy. W końcówce meczu Japonia doprowadziła do wyrównania po bramce Kamady, a nagrania z tablicą szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych.
Internauci zwracali uwagę, że rozwiązanie selekcjonera wyróżnia się na tle coraz bardziej zaawansowanych technologicznie metod komunikacji stosowanych we współczesnym futbolu. W komentarzach podkreślano przede wszystkim prostotę przekazu, możliwość szybkiego dotarcia z informacją do wszystkich zawodników oraz potencjalne utrudnienie odczytania wskazówek przez przeciwnika.
![Moriyasu zwrócił uwagę nietypowym sposobem komunikacji. Biała tablica stała się hitem sieci! [WIDEO]](/uploads/moriyasu-zwrocil-uwage-nietypowym-sposobem-komunikacji-biala-tablica-stala-sie-hitem-sieci-1781508173512.webp)
