Sergio Martínez błyskawicznie pnie się w hierarchii Realu Madryt po swoim głośnym transferze w ostatnich dniach letniego okna. Zaledwie tydzień po dołączeniu do zespołu z Valdebebas, 19-letni pomocnik otrzymał od José Mourinho swoje pierwsze powołanie do seniorskiej kadry meczowej. To ogromne wyróżnienie dla zawodnika, który jeszcze niedawno reprezentował barwy beniaminka LaLiga, Racingu Santander.
Młody Hiszpan stał się centralną postacią spekulacji transferowych pod koniec sierpnia, kiedy to swoimi występami na początku sezonu przyciągnął uwagę czołowych klubów w kraju. Real Madryt wykazał się największą determinacją, błyskawicznie dopinając warunki transakcji i sprowadzając utalentowanego gracza na Santiago Bernabéu. Choć pierwotne plany zakładały, że Martínez będzie spędzał większość czasu w drużynie rezerw, jego postawa na treningach najwyraźniej przekonała sztab szkoleniowy do szybszego włączenia go do pierwszej ekipy.
Obecność Martíneza w kadrze na piątkowe starcie z Realem Betis to sygnał, że Mourinho nie boi się stawiać na nową krew w obliczu intensywnego terminarza. Królewscy budują kadrę w oparciu o młode talenty, co potwierdza brak powołań dla graczy Realu do reprezentacji Hiszpanii na ostatnie mistrzostwa świata, zmuszając klub do szukania świeżości na rynku transferowym.
