W Częstochowie trwają kolejne ruchy kadrowe. Z klubu płynie sygnał, że na następne ogłoszenie nie trzeba będzie długo czekać.
Raków Częstochowa nie zakończył jeszcze letniego okna transferowego. Michał Szprendałowicz, dyrektor marketingu i komunikacji klubu, potwierdził w rozmowie z portalem Meczyki, że prowadzone są prace nad kolejnymi wzmocnieniami.
Jednym z rozważanych ruchów jest pozyskanie środkowego napastnika.
– Myślę, że jeszcze jakieś wzmocnienia, być może też na „dziewiątce”, będą, bo klub cały czas bardzo intensywnie nad tym pracuje – powiedział Szprendałowicz.
Taki kierunek nie byłby zaskoczeniem po zmianach, do których doszło latem w ofensywie Rakowa. Główny bohater to oczywiście Jonatan Braut Brunes, który przeszedł do Sparty Praga za około 6 mln euro. Z klubem spod Jasnej Góry pożegnał się też chociażby Leonardo Rocha czy Ivi Lopez.
Przedstawiciel Rakowa odniósł się także do możliwego terminu finalizacji następnego transferu.
– Pewnie nie jutro, ale może w najbliższych dniach coś się zadzieje – dodał.
Nie oznacza to jeszcze, że klub jest o krok od oficjalnej prezentacji nowego zawodnika. Słowa Szprendałowicza wskazują jednak, że działania są zaawansowane na tyle, by kolejnego ruchu można było spodziewać się w niedalekiej przyszłości.
– Wiem, że te prace są bardzo intensywne. Równolegle wraz z meczami pracuje dział odpowiedzialny za transfery i coś pewnie nam „wyczaruje” – zakończył.

