Rafał Brzoska oficjalnie zainaugurował działalność Platformy Sportowej przy Pracodawcach RP. Szef InPostu przekonuje, że to początek systemowych zmian w polskim sporcie i realne wsparcie dla młodych talentów. – Sport to tak naprawdę przyszłość. To jak edukacja i nauka – podkreślił biznesmen.
Nowa inicjatywa ma łączyć środowisko przedsiębiorców z ludźmi sportu i w dłuższej perspektywie wpłynąć na sposób finansowania oraz wspierania młodych zawodników.
Sport i biznes przy jednym stole
Platforma Sportowa została powołana w ramach Pracodawców RP. Na jej czele stanęła trenerka Ewa Chodakowska, a wiceprzewodniczącymi zostali mistrz olimpijski Mateusz Kusznierewicz oraz Sebastian Świderski, były reprezentant Polski w siatkówce.
Celem organizacji jest wypracowanie rozwiązań prawnych i finansowych, które ułatwią wspieranie młodych sportowców. Podczas inauguracji podkreślano, że państwo reguluje sport w sposób fragmentaryczny i bez spójnej wizji łączącej kwestie zdrowotne oraz gospodarcze.
Brzoska wskazuje, że obecnie prywatny biznes i spółki Skarbu Państwa koncentrują się głównie na najpopularniejszych dyscyplinach. Tymczasem młodzi zawodnicy z mniej medialnych sportów często zostają bez wsparcia.
Impuls od młodych kierowców
Pomysł platformy wyrósł z jesiennych rozmów Brzoski z młodymi kierowcami wyścigowymi. Kacper Sztuka i Tymoteusz Kucharczyk zbierali środki na starty w Formule 2, a akcja kibiców w mediach społecznościowych doprowadziła do bezpośredniego spotkania z biznesmenem.
Brzoska przyznał, że to właśnie te rozmowy były impulsem do działania. W jego ocenie Polska ma wielu utalentowanych sportowców, którzy nie mogą w pełni rozwinąć skrzydeł z powodu braku finansowania i odpowiedniego zaplecza.
Szef InPostu podkreśla, że Platforma Sportowa ma stać się miejscem systemowej dyskusji o przyszłości polskiego sportu. – Jeśli nie zaczniemy wspierać młodych i zdolnych Polaków wspólnie – państwo i biznes – nie będziemy wygrywać na światowych arenach – zaznaczył.
Inicjatywa ma nie tylko pomagać konkretnym zawodnikom, ale też wywierać presję na instytucje publiczne, by wprowadzały rozwiązania sprzyjające rozwojowi sportu. Brzoska nie ukrywa, że liczy na efekt „razem” – współpracę prywatnych firm, spółek Skarbu Państwa i Ministerstwa Sportu.
