Sytuacja kontraktowa Afimico Pululu staje się jednym z najgorętszych tematów w gabinetach Jagiellonii Białystok. 27-letni napastnik, który stał się kluczową postacią ofensywy mistrza Polski, posiada umowę obowiązującą tylko do czerwca 2026 roku. Władze klubu z Podlasia podjęły już konkretne kroki, aby zatrzymać swojego snajpera, oferując mu przedłużenie kontraktu aż do 2029 roku wraz ze znaczącą podwyżką wynagrodzenia. Mimo tych starań, przekonanie Francuza do pozostania w Ekstraklasie może okazać się niezwykle trudne, biorąc pod uwagę rosnące zainteresowanie z silniejszych finansowo lig.
Afimico Pululu
Jagiellonia Białystok→Kocaelispor
Na horyzoncie pojawili się nowi gracze, którzy chcą wykorzystać fakt, że wartość rynkowa zawodnika oscyluje wokół 4 milionów euro, a jego cena transferowa ze względu na krótki kontrakt, mogła spaść do poziomu 1-3 milionów euro. Według najnowszych doniesień, do walki o Pululu włączył się turecki Kocaelispor, który szuka wzmocnień w ataku i jest gotowy zaoferować piłkarzowi warunki finansowe znacznie przewyższające te w Białymstoku. Turcy nie są jednak jedyni, sytuację bacznie monitoruje również serbska Crvena Zvezda, aktualny lider tamtejszej ekstraklasy, a także Beşiktaş, Dynamo Kijów oraz kluby z Kataru.
Sam zawodnik zachowuje duży dystans wobec spekulacji transferowych. W wypowiedziach dla mediów, w tym dla Kanału Sportowego, Pululu przyznał, że prowadzi rozmowy z dyrektorem sportowym Jagiellonii, ale ostateczne decyzje chce podjąć dopiero po zakończeniu obecnego sezonu. Napastnik, który w przeszłości reprezentował barwy FC Basel czy Greuther Fürth, ma za sobą znakomity czas, w tym tytuł króla strzelców Ligi Konferencji UEFA w poprzednim sezonie. Choć Jagiellonia w przeszłości odrzucała oferty m.in. z Lecha Poznań czy Ferencvárosu, zbliżający się koniec kontraktu stawia polski klub pod ścianą.
Obecnie Afimico Pululu skupia się na walce o ligowe punkty, a jego ostatni występ przeciwko Arce Gdynia potwierdził wysoką formę. Jagiellonia Białystok stoi przed ogromnym wyzwaniem, albo przekona swoją gwiazdę do podpisania nowej umowy do 2029 roku, albo będzie zmuszona sprzedać go w nadchodzącym oknie transferowym, aby uniknąć utraty zawodnika za darmo w przyszłym roku. Kolejną okazją do obserwacji snajpera będzie zaplanowany na 24 kwietnia mecz ligowy przeciwko Górnikowi Zabrze.