Tottenham wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Eli Juniora Kroupiego, 20-letniego napastnika Bournemouth. Jak donoszą media, Paris Saint-Germain wycofało się z negocjacji, co daje londyńczykom czystą drogę do finalizacji transakcji.
Sytuacja na rynku transferowym zmieniła się błyskawicznie, gdy PSG zaakceptowało fakt, że sprowadzenie Francuza tego lata jest mało prawdopodobne. Mistrzowie Francji skierowali swoją uwagę na Ferrana Torresa z Barcelony, ponieważ Bournemouth stawia twarde warunki. Włodarze Wisienek robią wszystko, aby zablokować odejście swojego kluczowego gracza, wyceniając go na pakiet wart nawet 100 milionów euro. Tottenham wierzy jednak, że projekt Roberto De Zerbiego przekona młodego zawodnika obietnicą regularnej gry w pierwszym składzie.
Dlaczego Tottenham desperacko potrzebuje napastnika
Determinacja Tottenhamu wynika z trudnej sytuacji kadrowej w ataku. Randal Kolo Muani wrócił do PSG po nieudanym wypożyczeniu, a Dominic Solanke zmaga się z nieustającymi problemami zdrowotnymi. Kroupi, który w ostatnim sezonie zdobył 13 bramek w zaledwie 1839 minut, wydaje się idealnym rozwiązaniem. Jego skuteczność pomogła Bournemouth zająć wysokie, szóste miejsce w Premier League, co przyciągnęło wzrok największych marek w Europie. Choć PSG wciąż ceni profil gracza, to londyńczycy wykonują teraz najbardziej zdecydowane ruchy.
Mimo że Bournemouth nie chce sprzedawać swojej perły tanio, Tottenham przygotowuje potężną ofertę, która ma przełamać opór ligowego rywala. Źródła sugerują, że sam piłkarz preferuje przeprowadzkę do Londynu zamiast roli rezerwowego w Paryżu. De Zerbi widzi w nim centralną postać swojego nowego projektu, co może okazać się decydującym argumentem. Walka o podpis Francuza wchodzi w decydującą fazę, a najbliższe dni pokażą, czy Spurs zdecydują się na ostateczne uderzenie i wyłożenie rekordowej sumy.
