Sunderland nie planuje rozstania z Régisem Le Brisem po zakończeniu obecnego sezonu. Jak donosi Fabrizio Romano, pozycja francuskiego szkoleniowca jest bezpieczna, nawet jeśli drużyna nie wywalczy awansu do europejskich pucharów. Klub z północno-wschodniej Anglii ucina tym samym spekulacje o rzekomym zagrożeniu dla posady trenera.
Ostatnie doniesienia sugerowały, że brak kwalifikacji do rozgrywek UEFA może kosztować Le Brisa pracę na Stadium of Light. Władze Sunderlandu mają jednak inne zdanie i już teraz planują kolejną kampanię z Francuzem u steru. Zarząd docenia dotychczasowe wyniki i stabilizację, jaką były trener Lorient wprowadził do zespołu po powrocie do elity. Obecnie klub zajmuje 11. miejsce w tabeli Premier League, co jest wynikiem powyżej oczekiwań wielu obserwatorów.
Zaufanie po historycznym sukcesie w barażach
Le Bris zapracował na ogromny kredyt zaufania w zeszłym roku, kiedy poprowadził Sunderland do niespodziewanego awansu z Championship. Kluczowym momentem był zwycięski finał baraży przeciwko Sheffield United, który przywrócił klub do najwyższej klasy rozgrywkowej. Od tamtej pory drużyna utrzymuje tendencję wzrostową, a utrzymanie w lidze jest już matematycznie potwierdzone. Choć szanse na europejskie puchary są obecnie niewielkie, nikt w klubie nie zamierza wyciągać konsekwencji z braku realizacji tego ambitnego celu.
Sytuacja wewnątrz Sunderlandu jest klarowna i stabilna. Włodarze skupiają się na budowie kadry pod kątem kolejnych rozgrywek Premier League, opierając projekt na dotychczasowej pracy francuskiego menedżera. Le Bris ma pełne poparcie pionu sportowego, co pozwala mu spokojnie dokończyć obecne zmagania ligowe. Klub stawia na ciągłość pracy, która przyniosła sukces w poprzednim sezonie i pozwoliła na bezpieczne osadzenie się w środku stawki angielskiej ekstraklasy.
