Massimiliano Allegri wyrasta na jednego z głównych kandydatów do objęcia reprezentacji Włoch. Sytuacja trenera w Milanie staje się coraz trudniejsza, a ostatnie słabe wyniki sprawiły, że przewaga nad Juventusem, Como i Romą drastycznie stopniała. Jak donosi Corriere dello Sport, brak awansu do czołowej czwórki Serie A może skłonić właścicieli klubu do całkowitego przemodelowania struktur i pożegnania się ze szkoleniowcem.
Wewnątrz klubu wrze, a relacje między najważniejszymi postaciami są dalekie od ideału. CEO Giorgio Furlani, doradca Zlatan Ibrahimovic oraz dyrektor Igli Tare muszą znaleźć wspólny język, co obecnie wydaje się wyzwaniem. Allegri czuje, że nie otrzymał wystarczającego wsparcia w trwającej kampanii. Jeśli odejdzie z San Siro, będzie musiał uzbroić się w cierpliwość, ponieważ federacja wybierze nowego prezesa dopiero w czerwcu, co wstrzymuje ruchy kadrowe w reprezentacji Italii.
Władze Milanu szukają następcy i badają rynek
Zarząd Rossonerich nie czeka bezczynnie i rozpoczął już sondowanie potencjalnych następców na ławce trenerskiej. Na liście życzeń znajdują się Vincenzo Italiano z Bolonii oraz dyrektor Atalanty Toni D’Amico. Choć Allegri deklaruje chęć kontynuowania pracy w Mediolanie, stawia twarde warunki. Toskański szkoleniowiec domaga się znaczących wzmocnień składu, które pozwolą realnie walczyć o Scudetto w przyszłym sezonie. Nie ma jednak pewności, czy jego wizja budowy zespołu zostanie zaakceptowana przez przełożonych.
Obecna forma Milanu jest najgorsza spośród czterech ekip walczących o dwa miejsca gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. Chaos w strukturach zarządzających klubem potęguje niepewność, a wpływowe głosy w szatni i biurach mogą determinować ostateczne decyzje właściciela. W grze o przyszłość włoskiej piłki pozostaje także Antonio Conte, co dodatkowo komplikuje sytuację na rynku trenerskim. Najbliższe tygodnie rozstrzygną, czy Allegri zamieni San Siro na ośrodek treningowy kadry narodowej w Coverciano.
