Kibice Tottenhamu musieli długo czekać na powody do radości w nowym roku kalendarzowym. Dopiero w sobotę, 25 kwietnia, podopieczni Spurs zdołali przełamać fatalną passę i zainkasować komplet punktów w starciu z Wolverhampton Wanderers. Wygrana ta ma ogromne znaczenie nie tylko dla morale londyńczyków, ale również dla układu dolnej części tabeli Premier League.
Who’s been your Man of the Match? https://t.co/rxiNKSyCOC
Sytuacja Wolverhampton po tej porażce staje się krytyczna. Przed meczem eksperci wyliczali, że przegrana z Tottenhamem przy jednoczesnym niekorzystnym wyniku w spotkaniu Leeds United może oznaczać dla Wolves oficjalną degradację z najwyższej klasy rozgrywkowej. Drużyna prowadzona przez Roba Edwardsa walczy o ligowy byt, jednak dzisiejszy wynik w Londynie drastycznie przybliża ich do spadku do Championship.
Historycznie starcia obu ekip bywały niezwykle zacięte, a bilans 109 dotychczasowych spotkań nieznacznie przemawiał za Tottenhamem. Dzisiejszy triumf pozwolił Spurs poprawić te statystyki i jednocześnie uciec od kryzysu, który trawił zespół od początku stycznia 2026 roku.
