Powrót, którego nikt się nie spodziewał – Real chce Ødegaarda z powrotem!

Paweł MilińskiPaweł Miliński
11 marca 2026 07:15

Real Madryt wykazuje poważne zainteresowanie ponownym sprowadzeniem Martina Ødegaarda, co mogłoby stać się jednym z najgłośniejszych powrotów w najnowszej historii klubu. Jak donoszą media, hiszpański gigant bacznie obserwuje sytuację Norwega, który po opuszczeniu Santiago Bernabéu stał się kluczową postacią w Londynie. Choć „Królewscy” marzą o odzyskaniu swojego byłego gracza, nie są jedynym klubem w grze. Wśród zainteresowanych wymienia się również takie marki jak Bayern Monachium, Juventus oraz Inter Mediolan, co zwiastuje niezwykle gorące okno transferowe.

Karta transferu

Martin Ødegaard

ArsenalReal Madrid

Of. pomocnik//£80m
Martin Ødegaard

Mimo ogromnego zainteresowania ze strony europejskiej elity, wizja odejścia 27-letniego pomocnika z Emirates Stadium wydaje się na ten moment mało prawdopodobna. Według informacji FootballTransfers, otoczenie Arsenalu określa scenariusz sprzedaży swojego lidera jako „niedorzeczny”. Norweg czuje się w Londynie znakomicie, a jego pozycja w zespole jest niepodważalna. Warto przypomnieć, że zawodnik jest związany z obecnym pracodawcą kontraktem obowiązującym do czerwca 2028 roku, co stawia angielski klub w bardzo komfortowej sytuacji negocjacyjnej.

Finansowe aspekty ewentualnej transakcji są równie imponujące, co sportowa klasa zawodnika. Na przełomie 2025 i 2026 roku media informowały, że Arsenal wycenia swojego kapitana na około 80 milionów funtów. Kwota ta, choć wysoka, odzwierciedla rynkową wartość piłkarza szacowaną na 94 miliony euro. Obecnie Martin Ødegaard pozostaje w pełni skoncentrowany na celach sportowych w Londynie, a plotki o jego transferze do Madrytu traktowane są przez klub jako próba destabilizacji, mimo że Real Madryt wciąż utrzymuje go na swojej liście życzeń.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!