Sezon na kortach trawiastych w 2026 roku ruszył pełną parą, a czołówka rankingu ATP staje przed morderczym wyzwaniem. Jannik Sinner, Carlos Alcaraz i Novak Djokovic muszą bronić ogromnego dorobku punktowego sprzed roku. W najgorszej sytuacji jest Alcaraz, któremu grozi bolesny spadek w zestawieniu.
Jannik Sinner, aktualny lider rankingu, ma do obrony aż 2050 punktów. Włoch wygrał ostatni Wimbledon, co stanowi lwią część jego dorobku. W tym roku zrezygnował ze startu w Halle i pojawi się wyłącznie na londyńskich trawnikach. Presja jest gigantyczna, bo każdy błąd na wczesnym etapie turnieju drastycznie uszczupli jego przewagę nad goniącą go grupą pościgową.
Dramat Alcaraza i wielka szansa Zvereva
Carlos Alcaraz znajduje się w krytycznym położeniu. Hiszpan straci 500 punktów za ubiegłoroczny triumf w Queen’s Club, gdzie nie wystartuje, oraz 1300 punktów za finał Wimbledonu. Łącznie z jego konta zniknie 1800 oczek. Tę sytuację zamierza wykorzystać Alexander Zverev. Niemiec, świeżo upieczony mistrz French Open, broni zaledwie 210 punktów, co stawia go w idealnej pozycji do wyprzedzenia Alcaraza i przejęcia fotela wicelidera.
Novak Djokovic tradycyjnie ogranicza starty i pojawi się tylko na Wimbledonie, gdzie broni 800 punktów za ubiegłoroczny półfinał. Gorąco jest również w dolnej części czołowej dziesiątki. Taylor Fritz musi walczyć o utrzymanie w top 10, mając do obrony 1050 punktów. Amerykanin może wypaść z elity, jeśli nie powtórzy sukcesu z Eastbourne i świetnego wyniku w Londynie.
