Robert Lewandowski powrócił do reprezentacji Polski po zmianach w sztabie szkoleniowym i od razu odegrał kluczową, choć nietypową rolę w meczu z Holandią. Polski napastnik ujawnił po spotkaniu, że otrzymał specjalne zadanie od selekcjonera Jana Urbana - miał powstrzymać swojego klubowego kolegę z FC Barcelony, Frenkiego de Jonga. To taktyczne posunięcie okazało się jednym z kluczy do cennego remisu 1:1 w Rotterdamie.
W skrócie:
- Robert Lewandowski wrócił do reprezentacji Polski po objęciu drużyny przez Jana Urbana
- Polacy zremisowali z Holandią 1:1 w eliminacjach mistrzostw świata
- Lewandowski otrzymał nietypowe zadanie taktyczne - miał neutralizować Frenkiego de Jonga, wykorzystując wiedzę o jego grze z treningów w Barcelonie
Barcelońscy koledzy po przeciwnych stronach barykady
Mecz Holandii z Polską w grupie D eliminacji mistrzostw świata dostarczył kibicom wielu emocji. Na murawie stadionu Feyenoordu w Rotterdamie szczególną uwagę przykuwała rywalizacja klubowych kolegów z FC Barcelony - Roberta Lewandowskiego i Frenkiego de Jonga, którzy tym razem reprezentowali narodowe barwy.
Dla polskiego napastnika był to wyjątkowy moment - powrót do drużyny narodowej po głośnym konflikcie z poprzednim selekcjonerem Michałem Probierzem. Zmiana na stanowisku trenera i objęcie sterów przez Jana Urbana umożliwiły kapitanowi ponowne przywdzianie biało-czerwonej koszulki.
Lewandowski spędził na boisku 63 minuty, podczas których realizował nietypowy dla siebie plan taktyczny. Zamiast koncentrować się wyłącznie na zdobywaniu bramek, musiał częściowo skupić się na zadaniach defensywnych, co po meczu sam potwierdził w rozmowie z dziennikarzami.
"Znam go z treningów" - taktyczny plan na De Jonga
Po końcowym gwizdku Lewandowski ujawnił mediom szczegóły swojej roli w meczu z Holandią.
"Miałem za zadanie powstrzymywać mojego kolegę De Jonga. Ponieważ znam go z treningów, wiedziałem, że nie mogę pozwolić mu swobodnie biegać z piłką, bo wtedy trudno byłoby zatrzymać zarówno jego, jak i cały zespół" - wyznał kapitan reprezentacji Polski.
Ta taktyka okazała się skuteczna, gdyż "Biało-Czerwoni" zdołali wywalczyć cenny remis na trudnym terenie. Dla "Oranje" rezultat był rozczarowujący, zwłaszcza że De Jong opuścił boisko z dolegliwościami mięśniowymi, co może być zmartwieniem dla Barcelony przed powrotem do rozgrywek ligowych.
Selekcjoner Holandii, Ronald Koeman, który w przeszłości prowadził katalońską drużynę, wyraził troskę o stan zdrowia swojego pomocnika. Według holenderskich mediów, kontuzja De Jonga nie wydaje się poważna, ale będzie on poddany szczegółowym badaniom po powrocie do klubu.
Remis z faworytami cennym krokiem w walce o mundial
Zdobycie punktu w Rotterdamie ma ogromne znaczenie dla reprezentacji Polski w kontekście walki o awans na mistrzostwa świata. Holandia była postrzegana jako główny faworyt grupy D, więc wywalczenie remisu na jej terenie to spory sukces drużyny Jana Urbana.
Warto podkreślić, że powrót Lewandowskiego do kadry narodowej nastąpił po burzliwym okresie w polskiej piłce. Konflikt z byłym selekcjonerem Michałem Probierzem doprowadził do sytuacji, w której kapitan czasowo zawiesił występy w reprezentacji. Dopiero zmiana na stanowisku trenera umożliwiła rozwiązanie tego problemu.
Po zakończeniu zgrupowania zarówno Lewandowski, jak i De Jong wrócą do Barcelony, by ponownie walczyć ramię w ramię. Ich klubowi kibice z pewnością mają nadzieję, że rywalizacja na arenie międzynarodowej nie wpłynie na ich współpracę w barwach Blaugrany.
