Trzy rzeczy są pewne na tym świecie, a mianowicie śmierć, podatki oraz polskie drużyny spuszczające łomot swoim rywalom w kwalifikacjach europejskich pucharów. No, być może ta ostatnia tradycyja jest zjawiskiem dość innowacyjnym, natomiast fakty są takie, że komplet polskich klubów zameldował się w 3. rundzie kwalifikacji, a już w przyszłym tygodniu zmierzy się ze znacznie bardziej wymagającymi rywalami na europejskiej drabince.
Kamil Kosowski był w ubiegły poniedziałek gościem “Mocy Futbolu” w Kanale Sportowym i zapytany o typy w kontekście zwycięstwa w PKO BP Ekstraklasie bez większego namysłu wskazał na… Cracovię, co jest, przyznacie sami, tezą dość odważną.
Zdaniem Kamila Kosowskiego "Cracovia ma największe szanse, żeby wygrać tytuł" 🙄🤨 pic.twitter.com/tpViKO6Hag
— Goal.pl (@goalpl) July 28, 2025
Oczywiście, Pasy zaskoczyły na inaugurację i zdemolowały przy Bułgarskiej Lecha Poznań, następnie ograły u siebie zawsze groźny Bruk-Bet Nieciecza, jednak wysnuwanie tak odważnych wniosków wydaje się nieco kontrowersyjne i nie stawiałbym raczej u bukmachera wszystkich oszczędności na tytuł dla Cracovii.
*
Jan Bednarek zmienił barwy klubowe i od nowego sezonu będzie zawodnikiem portugalskiego giganta z Porto. Były obrońca Southampton podpisał kontrakt do lata 2029 roku i kolejne cztery sezony spędzi w bardzo urokliwym zakątku świata.
Jan Bednarek, o novo Dragão 🐉 Witamy w FC Porto! 💪#SeguimosJuntos pic.twitter.com/Nf3VT8BzGE
— FC Porto (@FCPorto) July 28, 2025
Pytanie, jak sobie poradzi, gdyż z komunikatów FC Porto płynie narracja, że Portugalczycy upatrują w nim ostoję defensywy oraz człowieka, który krótko mówiąc zapewni im “spokój w tyłach”. No cóż, do tej pory Bednarek kojarzony był raczej z licznymi “babolami”, a jego Southampton pobiło wszelkie rekordy świata pod względem straconych goli. Teraz musi przestawić się na inny tryb myślenia, gdyż Porto celuje w odzyskanie prymatu na krajowym podwórku oraz pragnie namieszać w Lidze Europy, a 29-letni obrońca ma być jedną z kluczowych postaci tego projektu.
*
Tomasz Hajto na antenie Polsatu Sport zdradził kulisy kadry dowodzonej przez Jerzego Brzęczka, a konkretnie wyjawił, co mogło sprawić, że były kapitan reprezentacji olimpijskiej nie do końca mógł liczyć na posłuch w szatni.
Tomasz Hajto docenił Nikolę Grbicia 👀 #siatkowka #reprezentacjapolski #pilkanozna pic.twitter.com/JGOypDHgbp
— Polsat Sport (@polsatsport) July 31, 2025
Zdaniem Hajty w trakcie jednej z pierwszych odpraw w szatni Jerzy Brzęczek miał zostać zaczepiony przez Wojciecha Szczęsnego, że jako “świeżak” powinien… wyjść na środek i coś zaśpiewać. No, w sumie jest to dość logiczne, hierarchia musi być, a tak zupełnie serio, to trudno sobie wyobrazić, jak tamta kadra z takim “liderem” miałaby funkcjonować, co wbrew logice udawało jej się dosyć długo.
*
Polskie kluby wygrywają mecz za meczem i niemiłosiernie leją każdego rywala na swojej drodze. Lech Poznań, Legia Warszawa, Raków Częstochowa oraz Jagiellonia Białystok bez większych turbulencji przebrnęły przez 2. rundę kwalifikacji europejskich pucharów, a w rozpoczynającym się tygodniu zagrają pierwsze mecze 3. rundy.
Środa i czwartek za nami. Oby tak dalej pic.twitter.com/NQeT5K1acO
— Coolturalnie o piłce (@EkipaCOP) July 31, 2025
Jako pierwsi na boisko wyjdą piłkarze Lecha Poznań, którzy przy Bułgarskiej podejmą serbskiego giganta, czyli Crvenę Zvezdę Belgrad, a stawką będzie 4. runda kwalifikacji Ligi Mistrzów. Szczebel niżej, bo w Lidze Europy rywalizują piłkarze Legii Warszawa, których rywalem będą cypryjczycy z AEK Larnaca, z kolei w 3. rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji Europy Raków Częstochowa zmierzy się z izraelskim Maccabi Hajfa, a Jagiellonia Białystok zagra z duńskim Silkeborg.
*
Skoro przy Legii jesteśmy - u progu sezonu skutecznością imponuje skreślony przez Goncalo Feio Jean-Pierre Nsame. Kameruńczyk strzela gola za golem, w czwartek dał swoim kolegom nadzieję na odrobienie strat w starciu z Banikiem Ostrava, natomiast powody takiej skuteczności mogą leżeć gdzie indziej, aniżeli w doskonałych treningach Edwarda Iordanescu.
🗣 🇵🇱 Kacper Tobiasz dla TVP Sport:
— Transfery Piłkarskie (@Transfery_) August 1, 2025
"Mam zakład z Nsame. Za każdym razem, jak strzela bramkę, dostaje ode mnie dwie stówki. A za każde czyste konto, on daje je mi. […]
Mam nadzieję, że mój portfel będzie jak najchudszy. To będzie znaczyło, że idzie mu dobrze!" pic.twitter.com/DONQf74GtF
Rąbka tajemnicy z tej sprawie uchylił Kacper Tobiasz, który zdradził, że pomiędzy nim, a kameruńskim snajperem Legii doszło do zakładu, w ramach którego Tobiasz płaci Nsame 200 złotych za każdego gola, a w przeciwnym kierunku identyczna kwota wędruje za każde czyste konto Tobiasza. Pamiętajcie - jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie!
