Arsenal i Tottenham wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Antonio Nusy, 21-letniego skrzydłowego RB Lipsk. Jak donoszą media, oba kluby z północnego Londynu przygotowują się do bezpośredniego starcia o norweskiego reprezentanta.
Nusa stał się jednym z najbardziej pożądanych celów transferowych w Europie po udanym występie na mistrzostwach świata. Norweg wystąpił w sześciu meczach, pomagając swojej kadrze dotrzeć do ćwierćfinału. Zdobył bramkę w starciu z Wybrzeżem Kości Słoniowej i pokazał się z dobrej strony w przegranym po dogrywce meczu z Anglią. Jego drybling i szybkość sprawiły, że RB Lipsk wycenia go teraz na około 51 milionów funtów. Niemiecki klub nie zamierza schodzić z ceny i twardo negocjuje warunki odejścia swojej gwiazdy.
Transferowa układanka w Londynie
Arsenal widzi w Nusie następcę dla sprzedanego do Besiktasu Leandro Trossarda, ale ostateczny ruch zależy od przyszłości Gabriela Martinelliego. Choć Kanonierzy pozyskali już Christosa Tzolisa, Norweg pozostaje priorytetem po nieudanej próbie zakontraktowania Morgana Rogersa. Z kolei Tottenham, prowadzony przez Roberto De Zerbiego, szuka wzmocnień na skrzydłach z powodu kontuzji i możliwych odejść Manora Solomona lub Mikeya Moore’a. Nusa jest otwarty na nowe wyzwania, co daje Anglikom nadzieję na sfinalizowanie transakcji jeszcze w tym oknie.
W poprzednim sezonie Bundesligi Antonio Nusa zanotował cztery trafienia i trzy asysty w 31 występach. Jego kontrakt z RB Lipsk obowiązuje do 2029 roku, co stawia niemiecki zespół w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Sytuację monitoruje również FC Barcelona, jednak to Premier League jest obecnie najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla 21-latka. Piłkarz po powrocie z mundialu jasno zadeklarował chęć zmiany otoczenia, co może przyspieszyć rozmowy między klubami w najbliższych dniach lipca.
