Amanda Anisimova zaskoczyła świat tenisa, pokonując Igę Świątek w ćwierćfinale US Open 2025 wynikiem 6-4, 6-3. Zwycięstwo Amerykanki jest tym bardziej zaskakujące, że zaledwie siedem tygodni wcześniej Polka zdominowała ją w finale Wimbledonu, nie oddając ani jednego gema. Świątek po meczu pokazała klasę, komentując sensacyjny powrót swojej rywalki.

W skrócie:
- Amanda Anisimova pokonała światową nr 2 Igę Świątek w ćwierćfinale US Open 2025, rewanżując się za upokarzającą porażkę 0-6, 0-6 w finale Wimbledonu z lipca.
- Świątek w pomeczowej konferencji wykazała się klasą, mówiąc, że „wszyscy wiedzą, jak Amanda potrafi grać” i że „jeden słaby mecz nie definiuje zawodniczki”.
- Anisimova awansowała do swojego pierwszego półfinału US Open, gdzie zmierzy się z Naomi Osaką.
Od upokorzenia do triumfu – niesamowity zwrot akcji Anisimovas
Zaledwie siedem tygodni – tyle wystarczyło, by historia kompletnie się odwróciła. 12 lipca na kortach Wimbledonu Iga Świątek demolowała Amandę Anisimovą w najbardziej jednostronnym finale od 114 lat, wygrywając 6-0, 6-0 w zaledwie 57 minut. Amerykanka zdobyła wówczas tylko 24 punkty w całym meczu. Dla Polki był to pierwszy triumf na londyńskiej trawie i szósty wielkoszlemowy tytuł.
Na nowojorskim betonie Anisimova zaprezentowała się jednak jak kompletnie inna zawodniczka. Od początku narzuciła agresywny styl gry, nie pozwalając Polce znaleźć swojego rytmu. Mimo że w obu setach to Świątek jako pierwsza przełamywała serwis rywalki, za każdym razem Anisimova potrafiła odwrócić losy seta. Łącznie przełamała Polkę czterokrotnie, sama tracąc serwis tylko dwa razy.
Klasa Świątek w obliczu porażki
Po niespodziewanej porażce, Iga Świątek pokazała, że jest nie tylko wielką mistrzynią, ale i osobą o wysokiej kulturze osobistej. Zapytana o to, jak to jest grać przeciwko zawodniczce, którą niedawno pokonała tak zdecydowanie, Polka odpowiedziała z szacunkiem:
„Szczerze mówiąc, to nie miało dla mnie większego znaczenia. Myślę, że wszyscy wiedzą, jak Amanda potrafi grać” – powiedziała Świątek podczas pomeczowej konferencji prasowej. „Tak, nie zagrała dobrze na Wimbledonie, ale to nie znaczy, że zawsze będzie popełniać te same błędy czy czuć się tak samo. Wiem, że jest dobrą zawodniczką i potrafi grać świetny tenis.”
Porażka była szczególnie zaskakująca, gdyż Świątek przystępowała do US Open jako główna faworytka po triumfach w Wimbledonie i Cincinnati Open. W meczu z Anisimovą Polka miała jednak spore problemy z serwisem, trafiając zaledwie 50% pierwszych podań i wygrywając tylko 33% punktów przy drugim serwisie. Amerykanka wykorzystała tę słabość, zdobywając 20 z 30 możliwych punktów przy returnach drugiego serwisu Świątek.
Anisimova pisze nowy rozdział kariery
Dla 8. rozstawionej Anisimovas to pierwszy w karierze półfinał US Open i trzeci półfinał wielkoszlemowy w ogóle. W następnej rundzie Amerykanka zmierzy się z Naomi Osaką, która w swoim ćwierćfinale pokonała Karolínę Muchovą.
Zwycięstwo nad Świątek podczas US Open 2025 stanowi symboliczny punkt zwrotny w karierze Anisimovas – od najbardziej upokarzającej porażki w historii wimbledońskich finałów do jednego z największych zwycięstw w jej dotychczasowej karierze. Pokazuje to, jak nieprzewidywalny potrafi być tenis, gdzie nawet po druzgocącej porażce można wrócić silniejszym i pokonać tę samą rywalkę zaledwie kilka tygodni później.
Dla Świątek porażka oznacza koniec marzeń o drugim tytule US Open, ale jej sportowa postawa po meczu przypomina, dlaczego Polka jest nie tylko ceniona za swoje umiejętności na korcie, ale również za klasę poza nim.

