Maciej Serafin stanie przed jednym z największych wyzwań w światowym motorsporcie. Jako pierwszy Polak wystartuje w legendarnym Pikes Peak International Hill Climb, nazywanym „Race to the Clouds”. To drugi najstarszy wyścig samochodowy w USA, rozgrywany od 1916 roku na zboczach szczytu Pikes Peak w Kolorado.
Trasa liczy blisko 20 kilometrów i obejmuje aż 156 zakrętów. Start znajduje się na wysokości około 2800 m n.p.m., a meta na ponad 4300 m n.p.m. Różnica poziomów i rozrzedzone powietrze sprawiają, że wyzwanie dotyczy nie tylko kierowcy, ale również samochodu. Spadek mocy silnika, problemy z chłodzeniem i zmienne warunki pogodowe to codzienność uczestników. Często na dole panuje ciepło, a przy mecie leży śnieg.
Udział w Pikes Peak poprzedza drobiazgowa selekcja. Organizatorzy analizują doświadczenie kierowcy, osiągnięcia sportowe, specyfikację auta i zaplecze logistyczne. Sam start w tym wyścigu jest ogromnym prestiżem.
Serafin, wielokrotny mistrz Polski i Europy w wyścigach górskich, nie ukrywa motywacji. Podkreśla, że uwielbia wyzwania i chce przecierać szlaki dla kolejnych Polaków. Wystartuje w klasie Time Attack 1 za kierownicą Hondy Civic TCR/JAS.
Przygotowania są kompleksowe. Zespół pracuje nad nowym silnikiem, układem chłodzenia i systemami dostosowanymi do jazdy na dużej wysokości. Równie ważne jest przygotowanie fizyczne kierowcy – trening wydolnościowy, praca na symulatorze i adaptacja do warunków wysokogórskich.
Wyścig odbędzie się 21 czerwca 2026 roku. Dla Serafina to spełnienie marzeń, a dla polskiego motorsportu historyczny moment – pierwszy start w najbardziej ekstremalnym „wyścigu do chmur”.
