Wimbledon 2026 traci swój blask jeszcze przed pierwszym podrzutem piłki. Liczba zawodników, którzy wycofali się z tegorocznej edycji turnieju, osiągnęła już dwucyfrowy wynik, a na liście nieobecnych widnieje aż 11 nazwisk. Największym ciosem dla fanów jest brak wicelidera rankingu ATP, Carlosa Alcaraza, który nie zdołał wyleczyć urazu nadgarstka na czas.
Sytuacja w drabince mężczyzn jest dramatyczna, ponieważ z gry wypadło trzech tenisistów z czołowej dwudziestki rankingu. Obok Alcaraza na trawie nie pojawią się Lorenzo Musetti oraz Valentin Vacherot. Hiszpan zmaga się z kontuzją prawego nadgarstka od kwietnia, kiedy to doznał urazu podczas turnieju w Barcelonie. „Moja rekonwalescencja przebiega dobrze i czuję się znacznie lepiej, ale niestety wciąż nie jestem gotowy do gry” – przyznał siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy, tłumacząc swoją rezygnację z występów w Queen’s Clubie i Londynie.
Plaga kontuzji dziesiątkuje światową czołówkę
Do grona pechowców dołączyli ostatnio Tomas Machac oraz Sebastian Korda. Czech poinformował o rozdarciu w lewej stopie, które nie zagoiło się wystarczająco szybko. Z kolei Korda nie pojawił się na korcie od marcowego turnieju w Miami z powodu problemów z plecami. W turnieju kobiet sytuacja wygląda równie poważnie. Z rywalizacji wypadły Victoria Mboko i Hailey Baptiste, czyli zawodniczki z pierwszej trzydziestki rankingu WTA. Mboko doznała bolesnego upadku podczas zawodów w Queen’s Clubie, co poskutkowało uszkodzeniem więzadła MCL w lewym kolanie.
Wycofanie się Lorenzo Musettiego to efekt problemów z mięśniem czworogłowym, które ciągną się za Włochem od majowego turnieju w Rzymie. „To nie jest łatwa decyzja, ale jest słuszna. Moim priorytetem jest powrót na kort w stu procentach sprawnym” – napisał Musetti w mediach społecznościowych. Jego miejsce w drabince zajmie Matteo Berrettini. Z kolei Veronika Kudermetova, była dziewiąta rakieta świata, wciąż nie wróciła do gry po operacji, którą przeszła pod koniec 2025 roku, co zmusiło ją do oddania miejsca w turnieju głównej drabinki.
