Darko Czurlinow ma wkrótce zostać ogłoszony nowym piłkarzem Pogoni Szczecin. Historia jego niedoszłego transferu do Widzewa Łódź pokazuje jednak, że w tej sprawie niczego nie należy przesądzać przed oficjalnym komunikatem.
W Szczecinie panuje przekonanie, że transfer 26-letniego zawodnika jest już bardzo blisko finalizacji. Kibice Dumy Pomorza mogą jednak zachować ostrożność, bo jeszcze niedawno równie zaawansowane miały być rozmowy z Widzewem Łódź.
Według Rafała Gikiewicza, Czurlinow przeszedł nawet testy medyczne przed planowanym transferem do łódzkiego klubu. Mimo to do podpisania umowy nie doszło.
– W Widzewie Łódź przeszedł testy medyczne. Był już w hotelu, osoby pojechały po Czurlinowa, a on po prostu na dół nie zszedł, bo już go nie było. Uciekł – padło w programie „Moc Futbolu”.
Tak przedstawiona wersja wydarzeń brzmi wyjątkowo zaskakująco. Dodatkowe kulisy sprawy przekazał jednak dziennikarz Jakub Cimoszko. Według niego temat upadł z powodów finansowych.
Oznacza to, że sama obecność zawodnika na testach medycznych i zaawansowany etap negocjacji nie były wystarczające do zamknięcia operacji. Właśnie dlatego również w przypadku Pogoni warto poczekać na oficjalne potwierdzenie.
Czurlinow w przeszłości występował między innymi w FC Burnley, Schalke 04, VfB Stuttgart, a w Polsce – w Jagiellonii Białystok. Jego wartość rynkowa, według danych Transfermarkt, wynosi 1,5 mln euro.

