Potęga frekwencji Białej Gwiazdy
Wisła Kraków, mimo spędzenia minionego sezonu na zapleczu Ekstraklasy, wykręciła drugą frekwencję w kraju. Średnia 27 311 widzów na mecz przy 18 spotkaniach daje łącznie niemal 492 tysiące kibiców. Liderem pozostaje Lech Poznań ze średnią 31 066 widzów, natomiast trzeci Górnik Zabrze i czwarta Legia Warszawa tracą do krakowskiego klubu niemal 7,5 tysiąca osób na każde spotkanie. Potwierdzeniem zainteresowania jest również sprzedaż ponad 5200 karnetów.
To nie jest tylko sentyment, to twardy dowód na to, że Wisła wciąż jest magnesem, przy którym reszta stawki wygląda blado. Kiedy klub z pierwszej ligi zostawia w tyle Legię czy Górnika, trudno mówić o przypadku. Widać wyraźnie, że Ekstraklasa zyskuje markę, która nie potrzebuje promocji, by zapełnić trybuny, a dla ligowej frekwencji to zastrzyk, którego nie da się przecenić.
Wisła Kraków wraca do elity nie jako beniaminek, a jako frekwencyjna potęga.
Impas w sprawie Fábio Vieiry
Fábio Vieira, po wypożyczeniu do Hamburgera SV, znajduje się w martwym punkcie. Arsenal wycenił 25-letniego pomocnika na 20 milionów euro, jednak niemiecki klub nie zamierza aktywować opcji wykupu na tych warunkach, oferując znacznie mniej niż połowę tej kwoty. Zawodnik w 29 meczach dla HSV zdobył siedem bramek i zaliczył pięć asyst, co skłoniło jego przedstawicieli do sondowania zainteresowania w Bayerze Leverkusen i VfB Stuttgart.
Londyńczycy próbują wycisnąć z rynku konkretną sumę, ale zderzają się z brutalną rzeczywistością finansową kontrahentów. Sytuacja przypomina klasyczne przeciąganie liny, w którym Arsenal liczy na desperację kupca, a kupiec po prostu nie ma budżetu na takie fanaberie. Jeśli nikt nie wyłoży 20 milionów, klub zostanie z zawodnikiem, którego przyszłość w Londynie jest już dawno przekreślona.
Wycena Arsenalu rozmija się z możliwościami HSV, co zmusza piłkarza do szukania nowego pracodawcy.
Kwota dnia
Arsenal chce zarobić miliony, ale kontrahent odmawia. Co dalej z przyszłością pomocnika?
West Ham wyprzedaje gwiazdy po spadku
Spadek West Hamu United do Championship zmusił klub do planowania sprzedaży zawodników na łączną kwotę 180 milionów euro. Głównym kandydatem do odejścia jest 21-letni El Hadji Malick Diouf, lewy obrońca z kontraktem do 2030 roku. Zainteresowanie Senegalczykiem wykazują FC Porto oraz Manchester United, który szuka konkurencji dla Luke’a Shawa. W minionym sezonie Premier League Diouf zanotował pięć asyst.
Jeszcze niedawno władze klubu zapewniały o chęci zatrzymania gwiazd, ale spadek do drugiej ligi szybko zweryfikował te deklaracje. Teraz priorytetem jest łatanie budżetu, co czyni z Dioufa towar eksportowy. To klasyczny przykład, jak sportowa porażka błyskawicznie zmienia strategię klubu z budowania na wyprzedaż.
West Ham musi szybko zarobić 180 milionów euro, by przetrwać spadek.
Kwota dnia
Wielka wyprzedaż w Anglii? Gwiazda West Hamu na celowniku europejskich potęg
Zmiany w Zagłębiu Lubin
Zagłębie Lubin planuje sprowadzenie 34-letniego bramkarza Zlatana Alomerovicia, który ma podpisać kontrakt do 2028 roku po powrocie z cypryjskiego AEK Larnaka. W minionym sezonie rozegrał on 47 spotkań, notując 18 czystych kont. Jednocześnie klub ma przedłużyć umowę z 33-letnim Michałem Nalepą do 2027 roku oraz zabezpieczyć przyszłość osiemnastoletniego pomocnika Mateusza Dziewiatowskiego.
Miedziowi szukają równowagi między rutyną a perspektywą. Sprowadzenie Alomerovicia to ruch mający zapewnić spokój między słupkami, podczas gdy przedłużanie kontraktów z młodzieżą to próba uniknięcia utraty talentów za bezcen. To rozsądna strategia, o ile doświadczony bramkarz faktycznie utrzyma formę z cypryjskich boisk.
Zagłębie buduje kręgosłup zespołu w oparciu o doświadczonych graczy i wychowanków.
Zagłębie Lubin przeprowadziło serię ruchów kadrowych. „Miedziowi
Sport1.pl
Kolejne rozstania w Płocku
Wisła Płock potwierdziła rozstanie z Tomásem Tavaresem, któremu nie zostanie przedłużony wygasający kontrakt. 25-letni Portugalczyk, który dołączył do klubu jako wolny zawodnik, w minionym sezonie wystąpił zaledwie 14 razy, głównie wchodząc z ławki rezerwowych. Jego przygodę z klubem ograniczała także kontuzja odniesiona podczas obozu przygotowawczego. Klub ogłosił również zakończenie współpracy z Dominikiem Kunem.
Tavares to przykład transferu, który od początku nie wypalił. Epizodyczna rola, problemy zdrowotne i brak przebicia się do wyjściowej jedenastki sprawiły, że rozstanie było tylko kwestią czasu. Płocki klub wyraźnie przewietrza szatnię, kończąc współpracę z piłkarzami, którzy nie dali drużynie oczekiwanej jakości.
Wisła Płock kończy nieudany rozdział z Tavaresem i zaczyna przebudowę kadry.