Bartosz Mazurek dopiero rozpoczyna swoją zagraniczną przygodę, ale już teraz wie, gdzie chciałby kiedyś zakończyć piłkarską drogę. 19-letni pomocnik nie ukrywa, że Białystok nadal zajmuje w jego planach szczególne miejsce.
Mazurek od lipca jest zawodnikiem Red Bull Salzburg, z którym podpisał kontrakt obowiązujący do 2031 roku. Jego celem na najbliższe lata jest zbudowanie możliwie największej kariery na Zachodzie, ale w rozmowie z TVP Sport przyznał, że idealny scenariusz na przyszłość ma już w głowie.
Rok w piłce to bardzo dużo, a co dopiero powiedzieć o końcu kariery. Chciałbym grać jak najdłużej, bo kocham to robić, ale jeżeli tak idealnie miałbym sobie wymalować karierę, to chciałbym właśnie jak największą zrobić na Zachodzie. Chciałbym grać w jak najlepszych klubach i na koniec kariery wrócić do Jagiellonii
To wyraźny sygnał, jak silna pozostała jego więź z Białymstokiem. Mazurek spędził w strukturach Jagiellonii wiele lat, przechodząc przez kolejne szczeble akademii, rezerwy i pierwszy zespół. W Ekstraklasie zadebiutował w marcu 2025 roku, a później zaczął odgrywać coraz większą rolę w drużynie Adriana Siemieńca.
Jednym z najgłośniejszych momentów jego pobytu w Jagiellonii był mecz z Fiorentiną w Lidze Konferencji, w którym zdobył hat-tricka. Ten występ jeszcze mocniej zwrócił uwagę zagranicznych klubów i przyspieszył jego rozwój.
Latem przyszła przeprowadzka do Salzburga. Dla Jagiellonii był to kolejny przykład skutecznego wypromowania młodego zawodnika na europejski rynek, ale sam Mazurek najwyraźniej nie traktuje tego transferu jako definitywnego pożegnania z klubem.
19-latek sam podkreśla, że w piłce nawet rok potrafi zmienić bardzo wiele. Jego deklaracja pokazuje jednak, że jeśli kiedyś będzie chciał domknąć swoją karierę w Polsce, Jagiellonia ma być dla niego pierwszym wyborem. Droga do tego momentu może być jeszcze bardzo długa.
