Pieroguszka hitem igrzysk w Mediolanie. Trwają rozmowy ze Snoop Dogiem

Wojciech MakuszewskiWojciech Makuszewski
18 lutego 2026 10:10
Pieroguszka hitem igrzysk w Mediolanie. Trwają rozmowy ze Snoop Dogiem
Fot. Facebook

Polska maskotka łyżwiarzy figurowych stała się jednym z najbardziej nieoczekiwanych hitów zimowych igrzysk Mediolan–Cortina 2026. „Pieroguszka” – poduszko-maskotka inspirowana tradycyjnym pierogiem – robi furorę w mediach społecznościowych, a rozmowy w jej sprawie prowadzone są nawet ze Snoop Dogiem.

Zainteresowanie amerykańskiego rapera nie jest plotką. Potwierdziła to Magdalena Tascher, prezeska Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego.

Pieroguszka podbija świat

Zdjęcia z maskotką, którą podczas igrzysk w Mediolanie prezentują reprezentanci Polski, szybko obiegły internet. Szczególną popularność zyskała fotografia, na której Julija Szczetinina unosi Pieroguszkę nad głową.

– Ze Snoop Dogiem nadal rozmawiamy. Sprawa jest bardzo zaawansowana – przyznała Tascher, nie zdradzając jednak szczegółów. Jak dodała, zainteresowanie maskotką płynie nie tylko ze strony amerykańskiej gwiazdy.

Pieroguszka powstała w katowickiej Spółdzielni Socjalnej Honolulu. Maskotki wykonywane są ręcznie, a ich sprzedaż odbywa się przez sklep internetowy „Luft”. Po nagłym wzroście popularności zapasy wyczerpały się błyskawicznie.

200 procent normy i zamówienia zza oceanu

Zainteresowanie przerosło oczekiwania producentów. Spółdzielnia uruchomiła zbiórkę na rozwój produkcji i zakup materiałów. Zakładano 15 tysięcy złotych, tymczasem zebrano już 29 tysięcy – niemal 200 procent pierwotnej kwoty.

Honolulu zajmuje się społeczną i zawodową reintegracją osób z niepełnosprawnościami, zwłaszcza intelektualnymi. Teraz planuje zwiększenie zatrudnienia, by sprostać rosnącej liczbie zamówień.

Najwięcej zagranicznych zamówień napływa ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. Maskotka, która miała być jedynie sympatycznym akcentem w team boxie polskich łyżwiarzy, stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli tych igrzysk.

Pomysł narodził się spontanicznie. Szczetinina, startująca w parze z Michałem Woźniakiem, uznała, że reprezentacja potrzebuje charakterystycznego atrybutu. Zamiast zagranicznej produkcji postawiono na polskie rękodzieło.

Dziś Pieroguszka może stać się czymś więcej niż tylko olimpijską ciekawostką. W Polskim Związku Łyżwiarstwa Figurowego nie wykluczają, że na stałe zagości obok oficjalnej maskotki – wydry. A jeśli rozmowy ze Snoop Dogiem zakończą się sukcesem, pierogi z Katowic mogą podbić świat jeszcze szerzej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!