Pięć minut Sochana i wyraźna porażka Knicks

Wojciech MakuszewskiWojciech Makuszewski
25 lutego 2026 17:57
Pięć minut Sochana i wyraźna porażka Knicks

To był wieczór pod dyktando gospodarzy. Cleveland Cavaliers pewnie pokonali New York Knicks 109:94 i zrównali się z nimi bilansem w tabeli. Jeremy Sochan pojawił się na parkiecie tylko na pięć minut i nie odegrał większej roli w spotkaniu.

Kluczowa okazała się trzecia kwarta. Cavaliers wygrali ją 23:11 i przed ostatnią odsłoną prowadzili już 83:65. Knicks nie byli w stanie odpowiedzieć na intensywność i skuteczność rywali, a przewaga miejscowych systematycznie rosła.

Zespół z Ohio imponował kolektywem i konsekwencją w ataku. Donovan Mitchell zdobył 23 punkty, James Harden dorzucił 20, a Jarrett Allen zanotował double-double – 19 punktów i 10 zbiórek. Cavaliers częściej stawali na linii rzutów wolnych, oddając o dziewięć prób więcej od przeciwników i trafiając 22 z 30.

Nowojorczycy mieli wyraźne problemy ze skutecznością, zwłaszcza zza łuku. Trafili tylko 10 z 37 rzutów za trzy punkty. Jalen Brunson rzucił 20 punktów, ale potrzebował do tego 19 rzutów z gry, co dobrze oddaje ofensywną niemoc Knicks tego wieczoru.

Jeremy Sochan w swoim czwartym występie w barwach Knicks spędził na parkiecie pięć minut. Oddał jeden niecelny rzut, zebrał dwie piłki i zakończył mecz ze wskaźnikiem plus/minus na poziomie +1. Trener postawił przede wszystkim na liderów rotacji, a Polak pełnił rolę epizodyczną.

Obie drużyny mają teraz identyczny bilans – 37 zwycięstw i 22 porażki. Tym razem jednak to Cavaliers wysłali wyraźny sygnał, że w bezpośredniej rywalizacji potrafią zdominować jednego z głównych konkurentów w konferencji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!