Ibrahim Mbaye wyrasta na jednego z głównych bohaterów końcówki letniego okna transferowego. 18-letni skrzydłowy Paris Saint-Germain wzbudził ogromne zainteresowanie na rynku, a o jego sytuację pytały już czołowe marki z Anglii i Niemiec. Jak donosi RMC Sport, paryski klub nie zamierza jednak oddawać swojego diamentu za bezcen i postawił sprawę jasno.
Lista chętnych na usługi młodego zawodnika jest imponująca. Tottenham, Liverpool, Manchester City, Chelsea, a także Borussia Dortmund i Bayer Leverkusen wykonały już pierwsze ruchy, sondując możliwość sprowadzenia Senegalczyka. Zarząd PSG przyjął stanowczą postawę, która ma ostudzić zapał mniej zdeterminowanych kupców. Każdy klub, który realnie myśli o pozyskaniu Mbaye, musi liczyć się z wydatkiem przekraczającym 50 milionów euro. To cena zaporowa, która ma pokazać, jak wysoko ceniony jest ten gracz w stolicy Francji.
Walka o podpis jednego z najlepszych graczy pokolenia
Urodzony w Trappes piłkarz jest uznawany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli swojej generacji, co potwierdzają jego statystyki z minionego sezonu. Pod wodzą Luisa Enrique Mbaye wystąpił w 31 spotkaniach, zdobywając trzy bramki i notując dwie asysty. Dwukrotny mistrz Europy ma ważny kontrakt z PSG do 2028 roku, co daje francuskiemu klubowi ogromny komfort negocjacyjny. Do zamknięcia okna transferowego pozostał miesiąc, a na ten moment żaden z zainteresowanych zespołów nie zdecydował się przelać tak wysokiej kwoty na konto paryżan.
