Novak Djokovic wyrasta na jednego z głównych faworytów do triumfu w Roland Garros po sensacyjnej porażce Jannika Sinnera z Juanem Manuelem Cerundolo. Serb, który jest turniejową dwójką, wykorzystuje nieobecność Carlosa Alcaraza i pewnie kroczy przez kolejne rundy paryskiego szlema.
Amerykański deblista Christian Harrison, który pełni rolę partnera treningowego Djokovica, postanowił opowiedzieć o specyfice pracy z 24-krotnym mistrzem wielkoszlemowym. Harrison przyznał w rozmowie z TNT Sports, że ich relacja zaczęła się przypadkowo w Brisbane, gdy znajomy przekazał mu informację o poszukiwaniach Serba. Od tego czasu regularnie spotykają się na korcie, a Harrison musi mierzyć się z ogromnymi wymaganiami lidera, który nie uznaje półśrodków nawet podczas rozgrzewki.
Ekstremalna koncentracja i konkretne zasady
Harrison podkreśla, że Djokovic na korcie treningowym jest tak samo skoncentrowany, jak podczas walki o najważniejsze trofea. Amerykanin zaznaczył, że Serb lubi, gdy pewne rzeczy są wykonywane w określony, konkretny sposób. Wysoki poziom skupienia ma na celu odwzorowanie intensywności meczowej, co pozwala Djokovicowi czuć się komfortowo nawet w środowisku o bardzo wysokim poziomie stresu. Trener Serba kontaktuje się z Harrisonem zawsze wtedy, gdy harmonogramy obu zawodników na to pozwalają.
W 2026 roku Djokovic znacząco ograniczył swój kalendarz startów, pojawiając się dotychczas tylko w czterech turniejach. Choć jego forma szczytowała podczas Australian Open, gdzie w półfinale pokonał Sinnera po pięciosetowym boju, późniejsze wyniki w Indian Wells i Rzymie były znacznie słabsze. Mimo porażki w finale w Melbourne z Alcarazem, występy w Paryżu przeciwko Mpetshiemu Perricardowi i Valentinowi Royerowi pokazują, że Serb wciąż celuje w historyczne osiągnięcia na kortach ziemnych.
