Tydzień pełen trudnych rozmów, seria porażek i rosnąca presja walki o utrzymanie — trener Lechii Gdańsk nie ukrywał przed niedzielnym meczem z Legią Warszawa, że w drużynie musiało dojść do głębokiego przesilenia.
Cztery z ostatnich pięciu ligowych spotkań zakończyły się dla Gdańszczan porażką, a najbliższy rywal — Legia Warszawa — przyjedzie na Stadion Energa z dorobkiem 43 punktów i coraz lepszą dyspozycją pod wodzą Marka Papszuna.
Szkoleniowiec Lechii nie szukał wyszukanych określeń, opisując atmosferę panującą w zespole w mijającym tygodniu.
„Nie jest to miła sytuacja, ale nie możemy sobie współczuć. Padło wiele mocnych słów tym tygodniu i wierzymy, że będą one produktywne i przyniosą efekt" — powiedział Carver na konferencji prasowej poprzedzającej niedzielne spotkanie.
Trener wyjaśnił, że po przegranej w Łodzi zdecydowano się na zmianę metod:
„To były rozmowy nie tylko z zawodnikami, ale też wewnątrz klubu. To były dobre rozmowy i był to ten moment, w którym każdy musiał powiedzieć, co mu leży na sercu".
Motywacja zewnętrzna — blisko 35 tysięcy kibiców spodziewanych na trybunach — ma być, według szkoleniowca, dodatkowym paliwem, a nie źródłem niepotrzebnego napięcia.
„Generalnie jest duża presja. Ale zawodnicy od pierwszego dnia, odkąd tutaj jestem, są presją i myślę, że się przyzwyczaili do gry pod nią" — zaznaczył Carver, dodając, że jedynym właściwym skupieniem pozostaje boisko.
Szkoleniowiec odniósł się też do Legii. Choć Warszawianie mają już zapewnione utrzymanie, Carver nie spodziewa się rywala w rozluźnionym nastroju:
„Czasami jak już zrealizujesz wcześniej zadanie, to można się bardzo zrelaksować i myśleć o wakacjach. Jeśli chodzi o Legię, to myślę, że zawodnicy nie będą zrelaksowani. Przyjadą tutaj z myślą o trzech punktach".
Sytuacja kadrowa Lechii nie napawa optymizmem, a Carver nie ukrywa, że dojdzie do przetasowań w wyjściowej jedenastce.
„Mogę Wam zagwarantować, że będą zmiany w zespole. Mamy 2 dni na decyzję" — zapowiedział szkoleniowiec.
Na tym tle jako wyraźnie pozytywna informacja wybrzmiewa odblokowanie Ivana Zhelizki — anulowanie żółtej kartki z meczu z Widzewem oznacza, że pomocnik będzie mógł wystąpić w niedzielę.
„To był duży kamień z serca. Dla nas i dla samego Ivana, który bardzo dobrze trenował wczoraj. Był »on fire«" — relacjonował Carver.
Osobistą radość przeżywa z kolei Matej Rodin, któremu w tym tygodniu urodziła się córka.
„Poczuł ulgę, ma małą córcię Rebekę. Gratuluję całej rodzinie, widać, że jest bardzo dumny. Więc zobaczymy, jak będzie na boisku i jak to wpłynęło na Mateja" — skomentował trener, pozostawiając otwartą kwestię, czy ojcostwo okaże się dla zawodnika bodźcem czy rozproszeniem.
Spotkanie Lechia – Legia rozpocznie się w tę niedzielę, 17 maja, o godzinie 17:30.
