Alidu Seidu oficjalnie dołączył do OGC Nice na zasadzie wypożyczenia ze Stade Rennais. Choć okno transferowe we Francji zamknęło się 1 września, klub z Lazurowego Wybrzeża zdołał sfinalizować transakcję dzięki specjalnym przepisom ligowym. 26-letni reprezentant Ghany trafia do zespołu jako tak zwany „joker”, co pozwala na awaryjne wzmocnienie składu w wyjątkowych okolicznościach.
Możliwość przeprowadzenia tego ruchu otworzyła się po dramatycznych wydarzeniach z początku miesiąca, kiedy to Antoine Mendy zerwał więzadła krzyżowe w zremisowanym meczu przeciwko Le Mans. Poważny uraz defensora spełnił wymogi francuskiej federacji dotyczące rekrutacji medycznej poza wyznaczonym terminem. Seidu spędzi w Nicei resztę sezonu, jednak umowa między klubami jest prostym wypożyczeniem i nie zawiera klauzuli wykupu zawodnika na stałe.
Trener Olivier Pantaloni wiąże z nowym nabytkiem duże nadzieje, licząc przede wszystkim na jego uniwersalność w formacji obronnej. Ghańczyk może występować zarówno na środku defensywy, jak i na prawej stronie boiska, co przy obecnych brakach kadrowych jest dla szkoleniowca niezwykle istotne. „Zrobiliśmy rozeznanie na temat jego umiejętności piłkarskich. Może grać na wielu pozycjach, a dodatkowo otrzymaliśmy świetne opinie o jego nastawieniu. Mimo młodego wieku może być liderem w szatni, a my bardzo tego potrzebujemy” — przyznał Pantaloni przed oficjalnym ogłoszeniem transferu.
Zgodnie z przepisami Ligue 1, każdy klub ma prawo do zakontraktowania jednego zawodnika grającego we Francji poza oknem transferowym, jeśli spełnione zostaną rygorystyczne warunki medyczne. Alidu Seidu wnosi do drużyny doświadczenie z boisk francuskiej ekstraklasy, które ma pomóc ustabilizować sytuację w tyłach OGC Nice.
