Widzew Łódź oficjalnie potwierdził zatrudnienie Mateusza Stolarskiego, którego nazwisko od momentu odsunięcia Aleksandara Vukovicia pojawiało się na pierwszym planie. 33-latek podpisał umowę aż do końca sezonu 2027/28.
W ostatnich godzinach pojawiła się jeszcze alternatywna wersja. Maciej Terlecki sugerował, że Widzew może potajemnie prowadzić rozmowy z Pavolem Stano i podawał w wątpliwość kandydaturę Stolarskiego. Ostatecznie łódzki klub postawił jednak na byłego szkoleniowca Motoru Lublin.
Stolarski ma być trenerem rozpoczynającym kolejny etap zmian zachodzących przy Piłsudskiego. Jego kontrakt obowiązuje przez niemal dwa sezony, a Widzew zagwarantował sobie również możliwość przedłużenia współpracy o następne dwa lata.
Nowy szkoleniowiec Łodzian największe sukcesy odnosił dotychczas w Motorze. Pierwszym trenerem został wiosną sezonu 2023/24 i wywalczył z zespołem awans do Ekstraklasy. W kolejnych rozgrywkach beniaminek zakończył sezon na siódmym miejscu.
Łącznie Stolarski poprowadził Motor w 82 spotkaniach. Wygrał 30 z nich, 24 zremisował i 28 przegrał. Wcześniej pracował również w Stali Rzeszów oraz Wólczance Wólka Pełkińska.
Sam 33-latek w pierwszej wypowiedzi po podpisaniu umowy mocno zaakcentował kwestię stabilizacji, która w ostatnim okresie była jednym z istotnych tematów wokół Widzewa.
– Nie chciałem wybierać klubu tylko ze względu na nazwę, bo wiadomo, że gdy zgłasza się taka marka jak Widzew, to często patrzy się przez ten pryzmat, który może być mylny. Ja chciałem patrzeć na organizację, możliwości i potencjał, który tutaj drzemie – powiedział Stolarski.
Nowy trener odniósł się również do licznych zmian zachodzących w klubie.
– Będę starał się walczyć o stabilizację dla sztabu, drużyny i całego Klubu, żeby te wszystkie zachodzące zmiany były zmianami, które dadzą radość publiczności – dodał.

