Andreas Christensen nie będzie mógł pomóc Barcelonie w najbliższych spotkaniach. Kataloński klub oficjalnie potwierdził w niedzielę, że duński defensor doznał urazu, który wyklucza go z gry na co najmniej kilka tygodni. To kolejny problem zdrowotny zawodnika, który w ostatnim czasie często zmaga się z kontuzjami.
Alarm w stolicy Katalonii rozległ się już podczas sobotniego starcia z Sevillą. Christensen wyszedł w podstawowym składzie, ale w drugiej połowie musiał opuścić boisko, a kamery uchwyciły go na ławce rezerwowych z lodem przyłożonym do lewej nogi. Piłkarz wyglądał na załamanego całą sytuacją, co zwiastowało poważniejsze kłopoty. Przeprowadzone w niedzielę testy medyczne wykazały uszkodzenie mięśnia prostego przedniego w lewym czworogłowym uda. Klub poinformował, że o powrocie do treningów zadecydują postępy w rehabilitacji.
Sytuacja kadrowa w defensywie Barcelony staje się coraz trudniejsza, co potwierdzają doniesienia z ostatnich godzin. Christensen spędzi nadchodzącą przerwę reprezentacyjną na leczeniu, dołączając do listy nieobecnych, która w ostatnim czasie regularnie się wydłuża. Sztab medyczny Blaugrany będzie teraz monitorował proces rekonwalescencji Duńczyka.
Uraz Christensena to niejedyny problem, z jakim mierzy się obecnie zespół z Barcelony. Golkiper musi poddać się zabiegowi artroskopii, co oznacza dla niego od czterech do sześciu tygodni przerwy od futbolu. Kumulacja problemów zdrowotnych w formacji defensywnej zmusza sztab szkoleniowy do szukania nowych rozwiązań w obliczu intensywnego kalendarza rozgrywek.
