Odrzucił fortunę z Arabii Saudyjskiej jednym gestem. 18-latek pokazał ojcu, co jest ważniejsze

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
5 kwietnia 2026 04:31
Odrzucił fortunę z Arabii Saudyjskiej jednym gestem. 18-latek pokazał ojcu, co jest ważniejsze
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Mathys Detourbet wyrasta na jedną z najciekawszych postaci francuskiej Ligue 2. 18-letni napastnik Troyes przyciągnął uwagę wielkich klubów, ale to jego reakcja na ofertę z Bliskiego Wschodu zelektryzowała media. Młody zawodnik udowodnił, że wielkie pieniądze nie zawsze wygrywają z pasją do sportu.

Podczas ostatniego okna transferowego do drzwi zawodnika zapukało saudyjskie Al-Hilal. Ojciec oraz agent piłkarza otrzymali propozycję, która pod względem finansowym była niezwykle atrakcyjna. Detourbet przyznał w rozmowie z Onze Mondial, że bliscy czuli się w obowiązku przekazać mu te wieści. Reakcja nastolatka była jednak natychmiastowa i całkowicie zaskoczyła jego otoczenie. Zamiast analizować liczby na kontrakcie, chwycił za telefon i wykonał ruch, który uciął wszelkie negocjacje dotyczące przeprowadzki do Arabii Saudyjskiej.

Hymn Ligi Mistrzów zamiast milionów euro

Piłkarz wyznał, że gdy usłyszał o ofercie, po prostu włączył w telefonie hymn Ligi Mistrzów. Powiedział ojcu, że chce wspólnie z nim cieszyć się tą muzyką na stadionie. To wystarczyło, by rodzina zrozumiała jego priorytety. Detourbet marzy o sukcesach na europejskiej scenie i grze w najbardziej prestiżowych rozgrywkach kontynentu. Już zimą znajdował się na radarze AS Monaco, co potwierdza, że jego talent jest dostrzegany przez kluby z czołówki, a on sam konsekwentnie buduje swoją pozycję w Europie.

Reprezentant Francji do lat 20 ma za sobą bardzo udany czas w barwach ESTAC Troyes. Pod wodzą Stéphane'a Dumonta stał się podstawowym graczem, wychodząc w pierwszej jedenastce w 23 z 32 rozegranych spotkań. Jego dorobek to trzy bramki oraz siedem asyst we wszystkich rozgrywkach. Choć obecny kontrakt wiąże go z klubem aż do 2028 roku, tak zdecydowana postawa wobec saudyjskich milionów sprawia, że największe marki na kontynencie będą bacznie obserwować każdy jego kolejny krok na boisku.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!