Od problemów z minutami do kadry Niemiec. Niezwykła droga Scherhanta

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Od problemów z minutami do kadry Niemiec. Niezwykła droga Scherhanta
Fot. Alex Grimm/Getty Images

Derry Scherhant zakończył pierwsze zgrupowanie seniorskiej reprezentacji Niemiec z dwoma występami w podstawowym składzie i obiecującą postawą. W niedzielnym, zremisowanym 0:0 meczu z Grecją w Salonikach był jednym z najgroźniejszych piłkarzy zespołu, choć jeszcze kilka lat temu walczył o regularną grę w berlińskich klubach.

23-letni skrzydłowy SC Freiburg wielokrotnie atakował lewą stroną, a jego podanie pozwoliło Jonathanowi Burkardtowi zdobyć bramkę, której sędziowie nie uznali. Scherhant stwarzał zagrożenie także po przerwie, a mecz z Grecją był ostatnim spotkaniem reprezentacji w tej przerwie na rozgrywki Ligi Narodów. Wcześniej zadebiutował w reprezentacji w wygranym 2:0 meczu z Serbią, który był pierwszym zwycięstwem Jürgena Kloppa w roli selekcjonera Niemiec. Grał wtedy na obu skrzydłach, oddał pięć strzałów i od początku ruszał do bezpośrednich ataków. Oba występy pokazały cechy, które przekonały Jürgena Kloppa, by powołać go do pierwszej, liczącej aż 44 zawodników kadry. Scherhant był jednym z 11 piłkarzy bez seniorskiego debiutu w reprezentacji. „Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, to zupełne szaleństwo” – powiedział po spotkaniu z Grecją, wspominając drogę do kadry. „Wtedy w Berlinie marzeniem było po prostu zostać zawodowym piłkarzem. To było bardzo dawno temu”.

W Berlinie długo brakowało mu regularnej gry

W 2017 roku Scherhant grał w Viktorii Berlin, ale – jak sam wspominał – nie dostawał wielu minut. Jego droga nie przypominała typowego rozwoju zawodnika, który od najmłodszych lat przechodzi kolejne szczeble akademii jednego z największych niemieckich klubów. Umiejętności rozwijał w kilku zespołach ze stolicy, zamiast od początku trenować w czołowym ośrodku szkolenia młodzieży. W 2019 roku przeniósł się do Tennis Borussii Berlin, lecz także tam nie grał regularnie. „Potem był Berliner SC. Czas rzeczywiście uciekał” – opowiadał. W tamtym okresie nie było widać, by jego droga szybko prowadziła do zawodowego futbolu. Właśnie w Berliner SC latem 2020 roku znalazł się w wyjątkowych okolicznościach, ukształtowanych przez pandemię COVID-19.

Pandemia zakłóciła funkcjonowanie futbolu, szczególnie na niższych poziomach rozgrywkowych. Przerywano treningi i rozgrywki, a młodym piłkarzom trudniej było korzystać z normalnych ścieżek rozwoju. W przypadku Scherhanta znaczenie miało przedłużenie okresu transferowego, związane ze zmianami wywołanymi przez pandemię. Dzięki temu pod koniec września pojawiła się kolejna szansa: Hertha BSC oficjalnie włączyła go do swojej akademii w październiku 2020 roku. Miał wtedy 18 lat i po raz pierwszy trafił do akademii klubu Bundesligi. „Bez przedłużonego okna transferowego nie udałoby mi się tam trafić” – podkreślał po meczu z Grecją. Po przejściu do akademii Herthy jego kariera przyspieszyła. Spędził zaledwie pół sezonu w drużynie U19, po czym awansował do zespołu U23. W pierwszym pełnym sezonie seniorskim w Regionallidze Nordost strzelił 16 goli i zaliczył osiem asyst w 34 występach.

W czerwcu 2022 roku Hertha nagrodziła go pierwszym profesjonalnym kontraktem, a niedługo później Scherhant zadebiutował w Bundeslidze. Pierwszą bramkę na tym szczeblu zdobył przeciwko Borussii Mönchengladbach w sezonie 2022/23 zakończonym spadkiem berlińczyków. Nadal trudno było mu wywalczyć regularną grę, ale spadek ostatecznie dał mu więcej możliwości rozwoju w 2. Bundeslidze. W marcu 2025 roku otrzymał późne powołanie do reprezentacji Niemiec U21 prowadzonej przez Antonia di Salva. Niedługo potem Freiburg uruchomił klauzulę opiewającą, według doniesień, na dwa miliony euro i dał mu stabilniejsze warunki do dalszych występów w Bundeslidze. Początek w nowym klubie również nie oznaczał natychmiastowej drogi do wyjściowej jedenastki. Vincenzo Grifo początkowo utrudniał Scherhantowi wywalczenie miejsca na lewym skrzydle, więc młodszy zawodnik musiał poszerzyć swój repertuar.

We wrześniu 2026 roku Klopp umieścił Scherhanta w szerokiej, 44-osobowej kadrze, a powołanie zbiegło się z mocnym występem napastnika w Bundeslidze. Selekcjoner mówił o jego „naprawdę ekscytującym profilu”: docenił bezpośrednie dryblingi i dynamiczne ruchy w kierunku bramki, a także to, że Scherhant nie wpisuje się w jeden typ skrzydłowego. Scherhant określił powołanie jako „więcej niż spełnienie marzeń”, a w weekend przeciwko Eintrachtowi Frankfurt zdobył bramkę i zaliczył asystę. Opowiedział też, jak skontaktował się z nim nowy selekcjoner. „Cześć, tu Jürgen Klopp” – zaczynała się wiadomość. Piłkarz natychmiast oddzwonił. Kilka tygodni później zagrał od początku w meczach z Serbią i Grecją. W tym drugim spotkaniu jego niskie podanie powinno przynieść Burkardtowi pierwszą bramkę w seniorskiej kadrze, ale sędziowie anulowali gola po wcześniejszym zagraniu ręką Toma Bischofa. Scherhant opuścił zgrupowanie po dwóch obiecujących występach. Jego gra może pomóc mu pozostać w gronie kandydatów, gdy Klopp znacząco zmniejszy kadrę w listopadzie. „Stoję tu teraz, pięć czy sześć lat później, i mam przywilej gry w reprezentacji Niemiec. To więcej niż marzenie. To niesamowite i wciąż nie do końca to do mnie dociera. Jestem ogromnie wdzięczny” – powiedział Scherhant.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!