W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia dotyczące kulis opuszczenia stadionu przez Harry'ego Kane'a. Angielski napastnik próbował wyjść z obiektu w asyście służb bezpieczeństwa. Uwagę postronnych obserwatorów przykuły nadzwyczajne środki ostrożności podjęte przez organizatorów.
Według relacji świadków, na dachu stadionu rozmieszczono aż dziesięciu snajperów, którzy monitorowali otoczenie podczas przemieszczania się piłkarza. Cała sytuacja miała miejsce w trakcie trwającego turnieju mistrzostw świata, gdzie Portugalia, Hiszpania i Szwajcaria zapewniły już sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek.
