OGC Nice znalazło się w trudnym położeniu po tym, jak Liam Rosenior odrzucił propozycję objęcia zespołu. Klub zarządzany przez grupę INEOS musi szukać dalej, a sytuację komplikuje upadek planowanego przejęcia przez amerykańskich inwestorów.
Liam Rosenior był priorytetem dla władz klubu z Lazurowego Wybrzeża, jednak były szkoleniowiec Chelsea i Strasbourga podjął radykalną decyzję. Anglik chce odpocząć od futbolu po krótkiej przygodzie w Londynie i nie zamierza teraz wracać na ławkę trenerską. To potężny cios dla planów budowy nowej drużyny, zwłaszcza że Claude Puel, który przejął stery w grudniu jako opcja tymczasowa, nie jest brany pod uwagę w kontekście stałego zatrudnienia na przyszły sezon.
Pocognoli na celowniku i nowy faworyt do objęcia sterów
W obliczu odmowy Roseniora na giełdzie nazwisk pojawił się Sébastien Pocognoli. Belgijski szkoleniowiec niedawno rozstał się z AS Monaco, gdzie trafił z Union Saint-Gilloise, by zastąpić Adiego Hüttera. Choć jego kandydatura jest poważnie rozważana, to nie on zajmuje obecnie pole position w wyścigu o kontrakt. Władze klubu zaproponowały również kandydaturę Laurenta Bonadei, co pokazuje, że lista potencjalnych następców Puela jest długa i dynamicznie się zmienia w ostatnich godzinach.
Obecnie najbliżej pracy w Nicei jest Olivier Pantaloni. Były trener FC Lorient wyrósł na głównego kandydata po tym, jak w zeszłym sezonie doprowadził zespół Les Merlus do dziesiątego miejsca w tabeli Ligue 1. Pantaloni pozostaje bez pracy po odejściu z Lorient i to właśnie on ma największe szanse, by przekonać do siebie zarząd INEOS. Sytuacja w klubie jest napięta, ponieważ właściciele Manchesteru United wciąż są otwarci na sprzedaż francuskiego zespołu, mimo fiaska ostatnich negocjacji.
