Przyszłość Armanda Laurienté, jednego z najbardziej rozchwytywanych skrzydłowych w Sassuolo, stała się przedmiotem intensywnych spekulacji. Choć media od miesięcy łączyły 27-letniego Francuza z przenosinami do tureckiego giganta, Fenerbahçe, sytuacja w ostatnich dniach uległa znacznemu skomplikowaniu. Jak donoszą źródła zbliżone do włoskiego klubu, mimo wcześniejszych prób porozumienia, ostateczne domknięcie transakcji napotyka na poważne przeszkody natury finansowej oraz negocjacyjnej.
Armand Laurienté
Sassuolo→Fenerbahçe
Sytuacja jest o tyle dynamiczna, że Sassuolo twardo obstaje przy swoich żądaniach finansowych. Włoski klub, świadomy konieczności oddania części zysków z transferu swojemu poprzedniemu pracodawcy, FC Lorient, nie zamierza schodzić z ceny. Choć Fenerbahçe złożyło ofertę opiewającą na 15 milionów euro wraz z bonusami, władze Sassuolo oczekują kwoty zbliżonej do tej, którą wcześniej wynegocjowano z Sunderlandem – czyli około 20 milionów euro. Rozbieżności te sprawiają, że mimo chęci obu stron, finalizacja transferu wciąż pozostaje w sferze niepewnych rokowań.
Warto przypomnieć, że Armand Laurienté, który w obecnym sezonie wystąpił w 35 spotkaniach, notując 6 bramek i 9 asyst, jest postacią kluczową dla ofensywnych planów wielu europejskich drużyn. Po nieudanych negocjacjach z angielskim Sunderlandem, zawodnik stał się głównym celem transferowym dla zespołów szukających wzmocnień na lewym skrzydle. Obecnie, poza tureckim kierunkiem, w kontekście pozyskania Francuza media wymieniają również kluby z włoskiej Serie A, co tylko potęguje chaos informacyjny wokół przyszłości zawodnika, którego kontrakt z obecnym pracodawcą obowiązuje do czerwca 2027 roku.